Szybowiec rozbił się w Goliszowcu, awionetka w Krzywej

Sądząc po zniszczeniach awionetki, jej pasażerowie mieli naprawdę dużo szczęścia…Fot. KPSP Ropczyce

GOLISZOWIEC (pow. stalowowolski), KRZYWA (pow. ropczycko-sędziszowski). Czarna sobota na podkarpackim niebie. W ciągu jednego popołudnia doszło do dwóch groźnych wypadków.

Podczas zawodów szybowcowych rozgrywanych na lotnisku w Turbii ok. godz. 17 spadł szybowiec Jantar Standard z Aeroklubu Konińskiego pilotowany przez 31-letniego mieszkańca Wronek z województwa wielkopolskiego. Pilot w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala.

Policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia oraz wykonują czynności mające na celu ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku.

O wypadku została powiadomiona Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

***

Również w sobotę wieczorem dyżurny straży pożarnej przyjął zgłoszenie o wypadku ultralekkiego samolotu.

- Do zdarzenia doszło tuż przed godz. 20 na prywatnym lądowisku w miejscowości Wolica Ługowa (gm. Sędziszów Młp., pow. ropczycko-sędziszowski). Awionetka, którą leciało dwóch mężczyzn w wieku 26 i 23 lat, prawdopodobnie podczas podchodzenia do lądowania zahaczyła o drzewo i spadła. Jako pierwsza na miejsce przyjechała jednostka straży pożarnej z Ropczyc, która jednemu z mężczyzn pomogła wydostać się z samolotu. Piloci byli przytomni i po udzieleniu pierwszej pomocy dwiema karetkami zostali przewiezieni do szpitala w Rzeszowie – mówi st. kpt. Bogusław Drozd, rzecznik Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Ropczycach.

Kto prowadził samolot? Ze wstępnych oględzin wynika, że awionetkę pilotował 26-latek, ale nie można tego przesądzać, dopóki nie potwierdzi tego Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która razem z policją bada miejsce wypadku. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że awionetka wystartowała z pobliskiego lotniska, zatoczyła pętlę i lecąc w kierunku południowym z nieustalonych przyczyn spadła na ziemię. Wcześniej uderzyła o drzewo. Mężczyźni, którzy lecieli samolotem, są mieszkańcami Tarnowa. Po wypadku trafili do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie na ul. Szopena. – Po przebadaniu, jeszcze tego samego dnia, zostali wypisani w stanie dobrym do domu – poinformowano nas na izbie przyjęć placówki.

Wypadków z udziałem awionetek będzie więcej
To nie pierwszy wypadek awionetki w tym roku. 13 kwietnia w Woli Będkowskiej pilotując awionetkę zginął 50-letni mężczyzna. 1 maja w Wągrowcu, podczas awaryjnego lądowania małego samolotu turystycznego ranny został 50-letni pilot i 7-letni chłopiec. W ubiegłym roku tylko podczas długiego majowego weekendu doszło do czterech wypadków z udziałem superlekkich samolotów. Zdaniem doświadczonych pilotów, przyczyną większej liczby wypadków lotniczych w ostatnich latach jest po prostu coraz większa liczba samolotów i pilotów i niestety dość słabe ich przygotowanie. Według nich, niektórzy traktują kursy po macoszemu, wychodząc z założenia, że nauczą się z czasem, nikt tego solidnie nie sprawdza i te braki pojawiają się w trakcie lotów. Innym problemem są licencje, które Polacy kupują w Czechach, gdyż tam o wiele łatwiej niż w Polsce można zdobyć uprawnienia, a rodzime prawo tego nie zabrania.

do “Szybowiec rozbił się w Goliszowcu, awionetka w Krzywej”

  1. Zigzag

    blokers – coś jest w tym co piszesz…

  2. blokers

    efekt chodzenia na skroty.A gdzie wczesniejsze kursa puszczania latawców,albo puszczania gołębi na loty

  3. Andersen

    Szacun przed Nowinami Super Nowości ;)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.