Szykują się zmiany w prawie pracy

Zmiany dotyczące ruchomego czasu pracy, uwzględniające różne godziny rozpoczynania pracy, pozwolą pracodawcy i pracownikom dopasowywać czas pracy do indywidualnych potrzeb. Fot. Archiwum

Będzie bardziej elastyczny czas pracy oraz pomoc dla pracodawców dotkniętych kryzysem.

Ruchomy czas pracy oraz trzykrotne wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy – to podstawowe zmiany, jakie wprowadza projekt ustawy zmieniającej kodeks pracy. Jednocześnie rząd planuje kroki mające na celu ochronę miejsc pracy w okresie spowolnienia gospodarczego.

- Polska gospodarka zasługuje na nowy, nowoczesny kodeks pracy, który wreszcie zastąpi ten wciąż obowiązujący – mówi Zbigniew Żurek, minister ds. prawa pracy Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC (Business Cetre Club).

Jak zwraca uwagę Zbigniew Żurek, polski kodeks pracy powstał jeszcze w roku 1974, a wiec szczytowym okresie epoki Gierka. – Choć wielokrotnie nowelizowany, to coraz mniej przystający do realiów XXI wieku – mówi Zbigniew Żurek.

Rada Ministrów na swoim ostatnim posiedzeniu przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o kodeksie pracy. Projekt powstał dzięki współpracy rządu ze środowiskami przedsiębiorców, w tym ze zrzeszonymi w BCC.

Co się zmieni w kodeksie pracy
Przyjęte w projekcie zmiany dotyczą wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy oraz zasad ruchomego czasu pracy. Nie wszystkie zmiany postulowane przez środowisko pracodawców znalazły się w przedłożeniu rządowym.

Wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy z 4 do 12 miesięcy pozwoli pracodawcom lepiej gospodarować czasem pracy szczególnie w firmach cechujących się znacznymi wahaniami w produkcji (sprzedaży) na przestrzeni roku.

Zmiany dotyczące ruchomego czasu pracy, uwzględniające różne godziny rozpoczynania pracy, pozwolą pracodawcy i pracownikom dopasowywać czas pracy do indywidualnych potrzeb. Będzie to korzystne tak dla pracodawcy,  jak dla pracowników, którzy dzięki temu będą mogli lepiej godzić życie rodzinne i zawodowe.
- Zmiany te traktujemy jako pierwszy krok na drodze do kompleksowej reformy prawa pracy, o dokonanie której postulujemy od lat – podsumowuje Zbigniew Żurek.

Jak będą chronione miejsca pracy
Równocześnie rząd pracuje nad projektem ustawy o szczególnych rozwiązaniach na rzecz ochrony miejsc pracy, związanych z łagodzeniem skutków spowolnienia gospodarczego lub kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców.

Celem proponowanej regulacji jest wprowadzenie rozwiązań wspierających zatrudnienie bezpośrednią pomocą finansową ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na dopłaty do wynagrodzeń dla pracowników w firmach zagrożonych zwolnieniami oraz utrzymanie zatrudnienia. Ustawa ma też na celu zapobieganie zwolnieniom zagrożonych pracowników, w sytuacji trudności pracodawcy związanych z pogorszeniem się warunków prowadzenia działalności gospodarczej o charakterze przejściowym i rokujących poprawę w okresie 12 miesięcy.

Pracodawcy mieli by prawo wystąpić o taka pomoc, jeśli ich obroty spadną o 20 procent w okresie 6 miesięcy. Spadek ten musi być jednak odnotowany w ciągu 12 miesięcy przed wystąpieniem o rządową pomoc.

Rządowa pomoc miała by polegać na częściowym zaspokojeniu wynagrodzeń pracowniczych za czas przestoju ekonomicznego, częściowe zrekompensowanie pracownikom, obniżenia wymiaru czasu pracy, opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników należnych od kwot przyznaje rządowej pomocy. Czyli z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych byłyby wypłacana cześć pensji oraz składki na ZUS należne od wartości przyznanej pomocy rządowej.

Artur Getler

do “Szykują się zmiany w prawie pracy”

  1. bezrobotna

    pracodawcy mieliby
    pomoc miałaby , ważne to się dobrze bawić ….

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.