Szymon długo cierpiał przed śmiercią

Szymon, gdyby żył, miałby dziś 4 lata. Fot. PAP

WARSZAWA. BIELSKO-BIAŁA.  Przyczyną śmierci chłopca był rozległy uraz brzucha.

Przez ponad dwa lata rodzice Szymona podejmowali różne kroki, prowadzące do zatarcia śladów nieobecności chłopca. Prokuratura podejrzewa w tym udział innych osób z rodziny – powiedział prokurator generalny Andrzej Seremet.

Prokurator generalny podkreślił, że niezwykle istotnym dowodem w sprawie Szymona jest opinia biegłych, która wskazuje na to, iż przyczyną śmierci chłopca był rozległy uraz brzucha. – Uraz tzw. czynny, a nie bierny. On też może pochodzić od uderzenia, ciosu, czy innego działania osoby, a nie na skutek np. przewrócenia się na wystający przedmiot – wyjaśnił Seremet.

I jednocześnie dodał, że lekarze opisali objawy takiego urazu jako „przeżyciowe”. – Musiały wskazywać na to, że dziecko jeszcze żyje, i że coś się z dzieckiem dzieje. I tego rodzaju dowód stanowił jeden z kluczowych, które umożliwiły postawienie zarzutu obojgu osobom podejrzanym – powiedział Seremet.

Pytany, czy chłopiec długo cierpiał przed śmiercią, prokurator generalny odpowiedział: – Wydaje się, że taki sąd jest w pełni uzasadniony.

Przygotowali się na zatrzymanie
Rzeczniczka bielskiej prokuratury potwierdziła, że rodzice chłopca Beata Ch. i Jarosław R. ustalili wspólną wersję wydarzeń na wypadek zatrzymania. – Jedno z zatrzymanych podało jednak wersję prawdziwą – zaznaczyła rzeczniczka. Wczoraj odbyło się przeszukanie domu podejrzanych.

Matka chłopca  została wczoraj przewieziona do aresztu. Kobieta spędzi tam trzy miesiące, podobnie, jak jej konkubent. Oboje usłyszeli zarzuty w sprawie śmierci ich dziecka.

Wiele pytań
Michał Kohut, technik kryminalistyki komendy policji w Cieszynie zbierał ślady w stawie, w którym znaleziono martwego chłopca w 2010 roku. Od dwóch lat uczestniczy w badaniach mogących ustalić tożsamość dziecka. Kohut przyznaje, że mimo dużego kroku w sprawie wciąż przed specjalistami wiele kwestii do wyjaśnienia.

Kohut ostrożnie podchodzi do stawiania jakichkolwiek osądów. – Znamy ludzi, którzy mogli się do tego przyczynić. Cały czas używam sformułowania „mogli”, bo dopóki nie zapadnie wyrok w tej sprawie nie możemy przesądzać o winie danych osób. Ale ulga jest.

Źródła: RMF FM, TVN 24/ps

do “Szymon długo cierpiał przed śmiercią”

  1. radca prawny

    Nie wolno karac matki Szymka poniewaz nie zostala ukarana matka Madzi ze Sosnowca.
    Obie postapily w ten sam sposob, takie same byly motywy. Matka Madzi tez ukrywala prawde i mataczyla podczas poszukiwania ciala dziecka. Sprawa karna jest taka w obydwu wypadkach.
    Odwola sie do Strasburga i Polska przegra z kretesem. Moze jeszcze zadac odszkodowania !!
    Prawo jest JEDNAKOWE dla wszystkich obywateli.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.