Ta choroba codziennie zabija 5 Polek

Diagnostyka raka szyjki macicy wymaga drobiazgowych badań. Fot. Wit Hadło

Nowotwór szyjki macicy nazywany jest “cichym zabójcą”, bo latami potrafi rozwijać się bezobjawowo.

Codziennie 10 kobiet w Polsce dowiaduje się, że zachorowało na raka szyjki macicy. Aż w pięciu rodzinach dochodzi do dramatu, jakim jest śmierć matki, żony czy siostry. Można byłoby tego uniknąć, gdyby kobiety systematycznie robiły cytologię, badanie mogące wykryć nawet małe zmiany nowotworowe. Rak szyjki macicy wykryty odpowiednio wcześnie jest w 100 proc. uleczalny.

Rak szyjki macicy jest niebezpieczny głównie dlatego, że stan przedrakowy i wczesny nowotwór nie daje żadnych objawów. – Często pierwszym sygnałem, że dzieje się coś złego jest krwawienie z pochwy po stosunku lub między menstruacjami. Krwawienie może wystąpić też po menopauzie. Tych objawów nie wolno lekceważyć i koniecznie należy zgłosić się do lekarza – mówi Monika Łączyńska-Madera, specjalista ginekolog-położnik, onkolog-radioterapeuta z Podkarpackiego Ośrodka Onkologicznego w Rzeszowie. – W miarę postępowania choroby objawów zwykle przybywa. Pojawiają się bóle podbrzusza, krzyża, bolesność przy oddawaniu moczu, bóle i obrzęki nóg.

Niebezpieczne związki

Czynnikami wpływającymi na rozwój raka szyjki macicy są: zakażenie onkogennym wirusem HPV, wczesne rozpoczęcie życia płciowego, liczni partnerzy, lub liczne partnerki naszego stałego partnera, ciąża we wczesnym wieku i duża liczba porodów, wieloletnie stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych, przebyte choroby przenoszone drogą płciową, niski status socjoekonomiczny, obniżenie odporności immunologicznej (chemio i radioterapia, przeszczepy, dializy, nosicielstwo wirusa HIV), palenie papierosów.

Cytologia nie boli

Warunkiem wczesnego wykrycia choroby, pozwalającego na całkowite wyleczenie, jest regularne wykonywanie wymazów cytologicznych. Badanie polega na pobraniu z szyjki macicy materiału komórkowego i sprawdzeniu, czy w nabłonku nie zachodzą niepokojące zmiany. Jeżeli pobrane komórki mają nieprawidłową budowę, zagrażającą rozwojem nowotworu, ginekolog podejmuje decyzję o dalszym postępowaniu. Badanie cytologiczne najlepiej wykonywać między 10 a 20 dniem cyklu. 48 godzin przed badaniem nie należy używać żadnych leków dopochwowych, a 24 godziny przed cytologią powinno się zrezygnować ze współżycia płciowego oraz ograniczyć zabiegi higieniczne okolic narządów płciowych (irygacje). Bardzo ważnym elementem profilaktyki raka szyjki macicy powinno być również szczepienie nastolatek (przed rozpoczęciem współżycia seksualnego) przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego HPV, który wywołuje ponad 70 proc. przypadków choroby.

Co po cytologii?

Komórki nabłonka pobranego z szyjki macicy dzieli się na normalne, atypowe, przedrakowe i rakowe. Obecność komórek atypowych wymaga powtórzenia cytologii po leczeniu przeciwzapalnym. Jeśli podejrzewane są zmiany przedrakowe, zleca się kolposkopię i pobranie wycinków z podejrzanych miejsc. Kolposkopię i oznaczenie DNA HPV, czyli badanie cech onkogennych wirusa, wykonuje się też, by zweryfikować niejasne wyniki.

Na czym polega kolposkopia?

Kolposkopia to specjalistyczne badanie szyjki macicy wykonane aparatem optycznym oświetlającym i powiększającym jej ujście zewnętrzne oraz kanał. Czasem tarczę szyjki pokrywa się specjalnym roztworem, który uwidacznia obszary chorobowo zmienione i umożliwia precyzyjne pobranie próbki. Gdy mimo to nie można dokładnie ocenić zmian, przeprowadza się konizację diagnostyczno – terapeutyczną. To rodzaj biopsji wykonywanej w znieczuleniu ogólnym. Zbadanie histopatologiczne pobranego fragmentu szyjki macicy pozwala stwierdzić, czy zmiany są stanem przedrakowym, czy już nowotworem. Jeśli diagnoza brzmi “rak”, konieczne jest określenie zaawansowania choroby. W tym celu konieczne jest wykonanie uzupełniających badań, takich jak tomografia komputerowa, czy rezonans magnetyczny, które umożliwią bardzo precyzyjne określenie rozległości choroby, istnienie ewentualnych przerzutów lub zajęcia węzłów chłonnych.

Leczenie bywa radykalne

Najczęściej stosowaną metodą walki z niezaawansowanym rakiem jest operacyjne usunięcie macicy wraz z sąsiadującymi węzłami chłonnymi. W niektórych przypadkach stosowaną metodą leczenia (u kobiet, które zamierzają po wyleczeniu zajść w ciążę) jest amputacja szyjki macicy. W zaawansowanym miejscowo stadium raka szyjki macicy, gdy zabieg operacyjny jest już niemożliwy, metodą z wyboru jest radiochemioterapia (efektem ubocznym oprócz nudności, wymiotów, uczucia zmęczenia, biegunki, jest przede wszystkim utrata funkcji jajników). Radioterapię zewnętrzną połączoną z chemioterapią i radioterapię wewnętrzną (brachyterapię) stosuje się także po ewentualnej operacji, gdy zachodzi prawdopodobieństwo nawrotu choroby i nastąpiły przerzuty do węzłów chłonnych. W przypadku nawrotu choroby, stosuje się tzw. “chemię” – leczenie cytostatykami, nierzadko po radioterapii.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.