Tadeusz Ferenc stracił 60 mln zł na obwodnicę

RZESZÓW. Dlaczego od lat nie ma pieniędzy na remont ulic Podkarpackiej i Lubelskiej oraz alei Rejtana

Od czterech lat urzędnicy prezydenta Rzeszowa obiecują kierowcom remont zniszczonej alei Rejtana. Tak samo długo czekamy na przebudowę ulic Podkarpackiej i Lubelskiej, arterii wylotowych na południe i północ. Wciąż nie ma pieniędzy na te inwestycje. Tymczasem 60 mln zł zostało wyrzucone na budowę fragmentu autostradowej obwodnicy miasta, choć taka rozrzutność nie była potrzebna.

Załęże przyłączono do Rzeszowa w 2006 roku. Tadeusz Ferenc ogłosił to jako sukces swojej pierwszej kadencji w ratuszu. W rzeczywistości poszerzenie Rzeszowa o te właśnie tereny jest porażką prezydenta. Kosztuje ona każdego mieszkańca około 333 zł. Czteroosobowa rzeszowska rodzina zapłaciła za to aż 1300 zł! Chodzi o budowę obwodnicy łączącej rondo Pobitno z węzłem autostradowym w Terliczce.

Droga ta miała być budowana w granicach miasta przez prezydenta Rzeszowa, a dalej przez GDDKiA ze środków budżetu państwa. Do 2005 roku została zbudowana al. Żołnierzy I Armii Wojska Polskego, od ronda Pobitno do ronda Jacka Kuronia, koło torów kolejowych. Tam wtedy kończył się Rzeszów. Pod dalszą część obwodnicy GDDKiA wykupiła już grunty i przygotowywała się do projektowania, a następnie budowy drogi ekspresowej.

Tadeusz Ferenc poszerzył jednak Rzeszów i GDDKiA nie mogła już inwestować na terenach należących do miasta. Ciężar budowy około 4-kilometrowej drogi musieli więc wziąć na siebie mieszkańcy Rzeszowa. Budowę rozpoczęto w kwietniu tego roku. Droga będzie kosztowała 60 mln zł. Tyle kosztuje nas pomyłka Tadeusza Ferenca dlatego nie ma pieniędzy na inne, od dawna obiecywane inwestycje drogowe.

Wyboje zamiast remontów

Aleją Rejtana jeździ się jak po kartoflisku, a dwupasmowe jezdnie nie są w stanie pomieścić samochodów, które codziennie poruszają się po tej drodze. W godzinach szczytu korki na obu jezdniach ciągną się przez całą niemal długość tej alei.

Prezydent Ferenc już w 2006 r. obiecywał, że al. Rejtana zostanie przebudowana. Miała mieć dwie 3-pasmowe jezdnie, dodatkowe pasy do skrętów w lewo i w prawo, ścieżki rowerowe… Przez cztery lata nie zrobiono jednak nic. Teraz pan prezydent znów obiecuje, że al. Rejtana przebuduje. Chce, by prace rozpoczęto w przyszłym roku. Wygląda jednak na to, że to zadanie będzie musiał wykonać nowy prezydent, którego wybierzemy 21 listopada.

Podkarpacka dziurawa i wąska

Makabryczna wręcz sytuacja panuje na ul. Podkarpackiej. Jej przebudowa też jest obiecywana od czterech lat. Miały zostać utworzone podwójne pasy do lewoskrętów na skrzyżowaniu ul. Dąbrowskiego z alejami Powstańców Warszawy i Batalionów Chłopskich. Nie zrobiono nic. Cała ul. Podkarpacka pokryta jest wybojami i zakorkowana przez znaczną część dnia.

Wyboista jest też ul. Lubelska, z której korzystają kierowcy jadący na lotnisko i w kierunku Niska, Stalowej Woli i Lublina. Przebudowa tej drogi też od lat jest tylko obiecywana. W pobliżu ul. Lubelskiej powstaje wielkie osiedle mieszkaniowe. Ulica ta będzie jedyną arterią łączącą to osiedle z centrum Rzeszowa. Duży już ruch wzrośnie więc tam kilkakrotnie i ta ulica też będzie zakorkowana. Jej przebudowa jest więc koniecznością. Na to również nie ma pieniędzy, bo wydane zostały na obwodnicę autostradową.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.