Tajemnicze zwłoki z wyciętymi organami wyłowione z Wisłoka

W poniedziałek po raz kolejny strażacy przeszukali rzekę w pobliżu zapory w Rzeszowie. Przywieźli ze sobą jedyny w województwie sonar, ale to i tak nic nie dało. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Został wyłowiony z wody tuż przy zaporze z wyciętym sercem i wątrobą. Policjanci milczą dla dobra śledztwa – twierdzi wielu rzeszowian.

Nie milkną echa tajemniczego zaginięcia Łukasza Pietryki (20 l.), studenta Politechniki Rzeszowskiej, który zaginął ponad miesiąc temu niedaleko akademików przy ul. Kwiatkowskiego. Codziennie dostajemy po kilkanaście informacji o odnalezieniu zwłok w Rzeszowie. Najnowsza wersja jest taka, że studenta wyłowiono z Wisłoka z wyciętymi organami. Po raz kolejny dementujemy tę informację.

- Do nas także dociera mnóstwo takich wiadomości, ale to tylko plotki. Nie znaleźliśmy ani studenta, ani żadnych innych zwłok  – mówi podkomisarz Adam Szeląg z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. W poniedziałek kolejny raz okolice zalewu przeszukiwali na życzenie policjantów strażacy z Przemyśla z sonarem oraz nurkowie, także z Przemyśla, Tarnobrzega i Rzeszowa. Nie tylko nie odnaleźli zwłok studenta, ale także żadnych innych.

Codziennie ktoś rozpuszcza nowe plotki o rzekomym odnalezieniu ciała studenta. Cały Rzeszów aż huczy od plotek. Była już wersja, że 20-latek wszedł na dach akademika i tam zamarzł. Policjanci to sprawdzili, ale niczego nie znaleźli. Podobno miał go ktoś zabić, poćwiartować i wrzucić do kontenera na śmieci. W sobotę przez Rzeszów przetoczyła się plotka o odnalezieniu zwłok Łukasza na działkach przy ul. Granicznej. Najwięcej jednak rzekomo “prawdziwych” informacji dotyczy wyłowienia studenta z Wisłoka przez strażaków. Żeby informacja była jeszcze bardziej sensacyjna, dorobiono do tego historię, jakoby chłopak nie miał organów wewnętrznych, przy czym są różne konfiguracje: raz ma wycięte serce, innym razem wątrobę, nerki, a niektórzy opowiadają o wycięciu wszystkich organów.

Kolejne poszukiwania nad Wisłokiem
Wiadomo, że poszukiwany mężczyzna ostatni raz widziany był 8 lutego około godziny 23 niedaleko delikatesów Frac przy ul. Kwiatkowskiego. Odwiózł go tam mężczyzna z imprezy odbywającej się przy ul. Widokowej w Rzeszowie. Łukasz najprawdopodobniej poszedł w kierunku Wisłoka i tam się utopił, dlatego w poniedziałek po raz kolejny policjanci ściągnęli nad rzekę strażaków z sonarem, którzy przez kilka godzin poszukiwali ciała 20-latka.

- Sonar wskazał nam cztery miejsca, gdzie mogły być zwłoki. Dwa z nich były blisko zapory, dlatego musieliśmy prosić o zamknięcie śluz i dopiero wówczas około godziny 14 pod wodę zeszli nurkowie – mówi mł. bryg. Daniel Dryniak z przemyskiej straży pożarnej, kierujący pracami podwodnymi. – Okazało się jednak, że we wszystkich przypadkach były to jedynie kłody drewna odpowiadające rozmiarom człowieka – dodaje. Ciała nadal więc nie odnaleziono.

Grzegorz Anton

do “Tajemnicze zwłoki z wyciętymi organami wyłowione z Wisłoka”

  1. nEOsik

    A co jeżeli on nigdy nie został przez kolegów odwieziony niedaleko domu?????????????????/

  2. Mały

    Tak, napewno nad żwirownią „na zywca” wycinali mu organy… Ludzie trochę myślenia nikomu nie zaszkodzi.

  3. myślący

    A ja myślę że on po prostu się utopił, jednak co raz więcej ludzi powtarza te plotki że znaleziono bowiem ciało bez organów, kieruje sie zasadą że w każdej plotce jest ziarno prawdy, także czekam na jakiekolwiek informację, wątpię żeby jeszcze żył. ALe z drugiej strony jak się utopił to w jaki sposób znalazł się nad zalewem który jest oddalony dobre paredziesiąt metrów od akademików, skoro do domu miał rzut kamieniem, a poszedł w zupełnie przeciwnym kierunku, czy ktoś może go do tego zmusił, czy został zamordowany i wrzucony do zalew, jest mnóstwo pytań. Posiada ktoś jakiekolwiek świeże informacje?Na PRz podobno wszyscy twierdzą że zwłoki zostały wyłowione (bez organów) z żwirowni.

  4. Ewelina

    Nieładnie Panie Anton, nieładnie.

  5. jan

    A coz to za tytuł artykułu .Można sie przerazić.Niczym z brukowca.

  6. prezes

    tylko jeżeli ktoś wymyślił taka plotkę które zresztą sam złapałem to wyrządził rodzinie duza krzywdę i przykrość bo jako ojciec to nadal liczyłbym na odnalezienie najbliższej osoby żywej

  7. zzz

    Żal mi rodziców Łukasza ze kosztem ich tragedii formułuje się takie huczne nagłówki

  8. ROMAN

    plotka- plotką ale szczypta prawdy może w niej być – a co może ktoś pilnie potrzebował „organów do szybkiej podmianki ” – dawca był a nie chciał dać no to go nieładnie zoperowali na siłę –
    - chandel ludżmi/ bronią / narkotykami/ a teraz narządami – to biznes który oplata cały świat – no i dotarł do miasta innowacji.

  9. milo

    Mnie przypominają się młodzieńcze lata i „czarna wołga”
    To dopiero była plotka

  10. ppss

    Wstydżcie się!!. Jeżeli tworzycie takie ” plotki”? i puszczacie je w eter to znaczy, że jesteście kupą gnoju w ludzkiej skórze. Wypada wam życzyć, aby was to właśnie spotkało albo waszych rodziców. No i jak się z tym czujecie? Czy nie rozumiecie bólu rodziców?

  11. gość

    Ktoś dla zabawy wymyślił plotkę a większość osób naiwnie łykneła tę infoirmację….ludzka naiwność i siła plotki nie zna granic.

  12. Ernest

    kyrie elejson w oknie budynku widać tajemniczą twarz !! duchy w Rzeszowie !!!

  13. rzeszowiak

    Hanibal Lecter przedmówco wycinał organy ludziom ??

  14. clonx

    może to i bujda ale skąd w ogóle się wzięła taka informacja. pół miasta o tym gada

  15. blokers

    do miasta inowacji zawital Hanibal Lecter

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.