Tajemniczy Słowak

Radości Czuwaju po wygranych barażach nie było końca. W kolejnym sezonie o zwycięstwa będzie jednak dużo trudniej. Fot. Archiwum

SUPERLIGA. Reprezentant Słowacji na celowniku beniaminka rozgrywek

Podczas gdy większość zespołów PGNiG SuperLigi ma już niemal dopięte sprawy kadrowe i budżetowe na kolejny sezon, AZS Czuwaj Przemyśl znajduje się dopiero w powijakach. Czasu na wzmocnienie drużyny i zbudowanie stabilnego zaplecza ubywa z każdym dniem, a lista wartościowych graczy w zasięgu “Harcerzy” skurczyła się już praktycznie do minimum.

Zastój zasańskiego klubu determinuje wciąż nieustalona wysokość budżetu. Dopiero w tym tygodniu powinno się wyjaśnić, ile pieniędzy znajdzie się w klubowej kasie na ekstraklasowy sezon. To właśnie brak konkretów w tej kwestii spowodował, że z zespołem zaraz po niespodziewanym awansie rozstał się jego “przywódca” i najskuteczniejszy gracz – Radosław Jankowski.

- Na razie nie ma nic na piśmie, ale nie chcemy się włączać w te sprawy. Cierpliwie czekamy – przyznaje otwarcie trener Bogusław Kubicki. – Mamy obietnicę od prezydenta Przemyśla, że środki się znajdą. Działamy w obrębie mniej więcej określonej kwoty i układamy wszystko tak, żeby nie okazało się później, że komuś za dużo obiecaliśmy i nas nie stać – wyjaśnia.

Reprezentant Słowacji nad Sanem?
Klub wciąż nie doszedł do porozumienia z Dariuszem Kubisztalem, choć złożenie przez niego podpisu na umowie wydaje się czystą formalnością. Do dopięcia zostały ostatnie detale kontraktowe i weteran rodem z Tarnowa powinien wkrótce dołączyć do swojego brata Macieja.

Szczególną tajemnicą owiane są tymczasem negocjacje ze słowackim rozgrywającym zespołu MHK Košice. Trenerzy Czuwaju nie chcą zdradzać żadnych szczegółów. – W czwartek byliśmy na rozmowach. Zależy nam bardzo na tym graczu, jednak przynajmniej na razie w grę wchodzą za duże pieniądze. Chłopak nie chce grać na Słowacji i nie tylko my jesteśmy nim zainteresowani. Ten kto da więcej, będzie go miał u siebie.

Jak udało się nam jednak ustalić, chodzi o Patrika Hruščáka, 23-letniego reprezentanta swojego kraju. Ten leworęczny rozgrywający dysponuje świetnymi parametrami fizycznymi (206 cm wzrostu, 106 kg wagi – red.) i znalazł się w kadrze Słowacji na ostatnie Mistrzostwa Europy w Serbii. Hruščák ma za sobą również epizod w niemieckim Rhein-Neckar Löwen, którego barw do niedawna bronili m.in. Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski, czy Sławomir Szmal. Chociaż Słowak nie zawojował 1.Bundesligi i szybko został wypożyczony do TUSEM Essen (2. Bundesliga), jego sprowadzenie byłoby z pewnością ciekawym posunięciem zasańskiego klubu.

Start w końcu lipca
Przygotowania do sezonu przemyscy szczypiorniści rozpoczną dość późno, bo 23 lipca. Po tygodniu zajęć u siebie wyjadą na 10-dniowy obóz do Ustrzyk, aby po powrocie doszlifować formę w sparingach. Spotkań kontrolnych przewidziano ok. ośmiu.

Kibice niezadowoleni
Sporo kontrowersji wzbudziła w środowisku kibiców Czuwaju zmiana herbu klubu oraz wyraźne podniesienie cen biletów. Normalna wejściówka na I-ligowy mecz kosztowała 10 zł; w ekstraklasie wzrośnie dwukrotnie. “Cena jest chyba na poziomie SuperLigi. Długo nas w niej nie było, także ciężko będzie się przyzwyczaić” – napisał na oficjalnej stronie zespołu jeden z kibiców.

Tomasz Czarnota

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.