Tajne premie dla urzędników UKS-u

Że “bulwersujemy opinię społeczną”, że “huśtamy nastrojami społecznymi” i że “karmimy społeczeństwo medialnymi newsami wyłącznie w celu zdobycia popularności” – takie zarzuty spotkały naszą gazetę ze strony Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie tylko dlatego, że napisaliśmy o premiach dla dwóch jego urzędników. Premiach, które otrzymali za “wykrycie” nieprawdziwych jak się okazało przekrętów finansowych przedsiębiorcy ze Stalowej Woli Lesława Kwitkowskiego.

Biznesmen i setki ludzi, których zatrudniał, stracili na nierównej walce z Urzędem Skarbowym 3 lata i sporo zdrowia, a urzędnicy UKS-u, i tu cytat samego przedsiębiorcy, “dostali premie za coś, co jest nieprawdą”. A ponieważ co do ich dokładnej wysokości się pomyliliśmy, próbowaliśmy zasięgnąć informacji u źródła, czyli w samym UKS-ie. Nie pytaliśmy o nazwiska czy inne dane osobowe tych dwóch urzędników, chodziło nam o wysokość i sam fakt przyznania tych nagród. Niestety odbiliśmy się od “muru tajemnicy skarbowej”, za który żaden niewtajemniczony obywatel przejść nie może. Każdą odpowiedź pani rzecznik na nasze pytania można by streścić słowami “nie potwierdzam, nie zaprzeczam”. A szkoda, bo, cytując pismo przesłane do naszej redakcji z UKS-u, “tego rodzaju wypowiedzi nie przyczynią się do budowania zaufania do działań organów kontroli skarbowej”.

Pytamy zatem, czy społeczeństwo ma prawo wiedzieć o fakcie i wysokości co najmniej kontrowersyjnych premii dla urzędników za wykrycie afery, której tak naprawdę nie było? A jeśli tych nagród nie było, to dlaczego UKS nie chce nam o tym powiedzieć? Tłumaczenie się “dochowaniem tajemnicy” jest w przytoczonym kontekście niczym innym jak chowaniem głowy w piasek, co niepotrzebnie pozostawia miejsce na różnego rodzaju domysły czy podejrzenia. Nie sugerujemy, ani nie chcemy sugerować, że przyznanie tych premii oznacza złamanie prawa. Wolno nam natomiast oceniać złe, a nawet głupie przepisy, które nigdy nie powinny być wytłumaczeniem absurdów, z którym mamy tutaj do czynienia. To właśnie ONE bulwersują opinię publiczną, a nie dziennikarze, którzy JE opisują!

Arkadiusz Rogowski

do “Tajne premie dla urzędników UKS-u”

  1. K. Bimbała

    O UKS mogę tylko tyle napisać , że są tyle warte co dawny departament Julii Pitery do walki z korupcją?. czyli wszystko dostrzega oprócz swojego podwórka.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.