Takich korków w Rzeszowie już dawno nie było

Kierowcy ciężarowego iveco i nissana zostali odwiezieni karetką do szpitala. Fot. Autor

RZESZÓW. Główne ulice rzeszowskie zablokowane przez kilka godzin, bo doszło do wypadku i kolizji.

Wczoraj na kilku rzeszowskich ulicach kierowcy przeżyli dosłownie koszmar. – Zwykle jadę do pracy 15 minut, wczoraj jechałem ponad godzinę – mówił nam kierowca, który jechał wczoraj ulicą Kwiatkowskiego. Gigantyczne korki tworzyły się także na alei Powstańców Warszawy i Batalionów Chłopskich oraz na ulicach: Hetmańskiej, Dąbrowskiego, Rejtana oraz Podwisłocze. A wszystko przez wypadek i kolizję, do których doszło w odstępie trzech godzin na alei Powstańców Warszawy.

- Nikt nie wiedział co się dzieje, ale samochody dosłownie poruszały się jak żółwie, kierowcy zaczęli zawracać i próbować objeżdżać ulicę Kwiatkowskiego, ale wpadali w jeszcze większe korki – relacjonuje nam jeden z kierowców.

Wszystko za sprawą wypadku, który miał miejsce, o godzinie 6.12 na skrzyżowaniu Hetmańskiej z Powstańców Warszawy. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierowca ciężarowego iveco skręcając z alei Powstańców Warszawy, w kierunku WSK nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu samochodom marki peugeot i nissan. Kierowca peugeota próbował jeszcze odbić w prawo i wtedy uderzył w sygnalizator świetlny. Do szpitala zostali odwiezieni kierowcy iveco oraz nissana. Na miejscu pojawili się strażacy, policjanci, ruch odbywał się tylko jednym pasem, a kierowcy stali w gigantycznych korkach na kilku głównych ulicach Rzeszowa.

Jakby tego było mało, około 9.20 doszło do kolizji kolejnych trzech samochodów na wysokości stacji benzynowej Shell, także na alei Powstańców Warszawy. Tam z kolei kierowca nissana najechał na jadące przed nim volvo, które wpadło na forda transita. Kierowca volvo został lekko ranny, ale nie musiał pozostać w szpitalu. Utrudnienia w ruchu trwały w sumie kilka godzin.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.