Tato miał lepiej widzieć. Po operacji stracił wzrok

Podczas usuwania zaćmy u 6 pacjentów doszło do zakażenia gałki ocznej pałeczką ropy błękitnej. Fot. Wit Hadło
Podczas usuwania zaćmy u 6 pacjentów doszło do zakażenia gałki ocznej pałeczką ropy błękitnej. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Prokuratura, NFZ i sanepid sprawdzają, na jakim etapie zabiegu usuwania zaćmy doszło do zaniedbań skutkujących m. in. utratą wzroku.

– Tatę, który na prawe oko coraz gorzej widział skusiła krótsza kolejka na zabieg, a że operować miał sam prof. Robert Rejdak, sława w okulistyce, zdecydowaliśmy się na usuniecie zaćmy w PRO-FAMILII w Rzeszowie. Dobę później tato z przeszywającym bólem oka trafił na oddział okulistyki w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, gdzie przeszedł operację mającą uratować oko. Tam nie dali sobie jednak rady z zakażeniem i dolegliwościami, i podjęto decyzję o przewiezieniu go do kliniki okulistycznej do Lublina. Już przeszło miesiąc leży w szpitalu. Jest po kolejnym zabiegu, a wzroku nie odzyskał – mówi Justyna Sulikowska, córka pana Tadeusza.

Zabieg wykonano 15 grudnia 2013 roku o godz. 8. Po wykonanym zabiegu pacjent czuł się dobrze. Rodzina obserwowała go i stosowała się do zaleceń zgodnie z kartą wypisu. Następnego dnia chory zgłosił się na wizytę kontrolną w przychodni Pro-Familia przy ul. Podpromie o godz. 10 i tu też okazało się, że wszystko jest w porządku.

Kryzys przyszedł w nocy
– W nocy 16 grudnia tato zadzwonił do mnie, żebym natychmiast przyjechała, bo ból oka jest nie do wytrzymania. Po północy byłam u taty i natychmiast pojechaliśmy do szpitala na Szopena na oddział okulistyczny – relacjonuje pani Justyna. – Tam otrzymaliśmy odpowiednią pomoc i oczywiście tato już pozostał na oddziale.

Kobieta podkreśla, że ojciec mimo swoich 84 lat był człowiekiem aktywnym, prowadził samochód, dużo czytał. Teraz zupełnie stracił wzrok w jednym oku. – Gdyby przyszło mu do głowy, że coś takiego go spotka, to na pewno nie zdecydowałby się na taką operację. Jest to opinia także innych pacjentów, którzy mieli wykonywany zabieg w tym samym dniu i również z moim tatą leżeli na oddziale okulistycznym szpitala przy ul. Szopena w Rzeszowie – mówi pani Sulikowska. – Uważam, że służby odpowiedzialne za sterylność oddziału nie dopełniły odpowiednich procedur, co naraziło mojego tatę i innych pacjentów na znaczny uszczerbek zdrowia związany z utratą wzroku. Zgłosiłam sprawę do prokuratury.

Kto winny zakażenia?
– W dniu 19 grudnia zostaliśmy powiadomieni przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie o przyjęciu w dniu 17.12.2013 r. do Oddziału Okulistyki 6 pacjentów z zakażeniem wnętrza gałki ocznej. Wszyscy pacjenci byli operowani w Szpitalu Specjalistycznym PRO-FAMILIA w Rzeszowie – informuje Dorota Gibała, rzecznik prasowy sanepidu w Rzeszowie.

Sanepid niezwłocznie podjął też dochodzenie epidemiologiczne. 18 i 19 grudnia przeprowadzono kontrolę doraźną w Szpitalu Specjalistycznym PRO-FAMILIA, w toku której ustalono, że usługi medyczne w zakresie zabiegów okulistycznych w tym podmiocie leczniczym świadczy podwykonawca Polsko- Niemieckie Kliniki Chirurgii Oka Spółka z o.o. z siedzibą w Mysłowicach.

– 20 grudnia Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny poinformował Wojewódzkiego Inspektora o wykryciu u dwóch operowanych pacjentów w dniu 15 grudnia pałeczek ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa) – mówi rzecznik. – W celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się zakażeń od 17 grudnia 2013 r. sala operacyjna nr 3 w Szpitalu Specjalistycznym PRO-FAMILIA oraz sala przygotowawcza dla pacjentów przy tej sali zostały wyłączone z użytku. 20 grudnia 2013 r. została przeprowadzona dezynfekcja bloku operacyjnego i pomieszczeń, w których przebywali operowani pacjenci. 19 grudnia 2013 r. sanepid w Rzeszowie pobrała do badań mikrobiologicznych 73 próbki ze sprzętu, powierzchni, materiałów i leków. W badanych próbkach nie stwierdzono obecności pałeczek ropy błękitnej. Od 17 grudnia 2013 r. do 20 stycznia 2014 r. Polsko-Niemieckie Kliniki Chirurgii Oka Spółka z o.o. w Mysłowicach, nie prowadziła w Szpitalu Specjalistycznym PRO-FAMILIA działalności leczniczej. Jednocześnie sanepid przekazał do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez podmiot leczniczy: Polsko-Niemieckiej Kliniki Chirurgii Oka w Mysłowicach, który wykonywał zabiegi okulistyczne w Szpitalu Specjalistycznym PRO-FAMILIA w Rzeszowie, w trakcie których doszło do zakażenia gałki ocznej u 6 pacjentów. Powiadomiono również o zdarzeniu Podkarpacki Urząd Wojewódzki Wydział Polityki Społecznej w Rzeszowie oraz Podkarpacki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie.

Anna Moraniec

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
GabrielaoloKAMILALeo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
olo
Gość
olo

od ponad roku jezdżę do tej Kliniki bo każdy przecież wie że Rzeszów to dziura i tu jedynie katar można leczyć.

KAMILA
Gość
KAMILA

Operuje prof z Lublina w Rzeszowie.
Operacja okulistycznyna w Szpitalu Położniczym.
Organizuje polsko niemiecka spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z Mysłowic .
Niezły pasztet !

Leo
Gość
Leo

Tak to jest jak specjalistyczny szpital położniczy zaczyna dorabiać razem z profesorem operacjami okulistycznymi na gościnnych wyjazdach. To się nie może skończyć dobrze .
To są niestety efekty demolowania służby zdrowia od 20 lat przez polskie władze.

Gabriela
Gość
Gabriela

Nie problemem jest to, że szpital położniczy bierze się za okulistukę, stomatologię i inne specjalizację. Problemem jest to, że dla nich liczy się pieniądz, a nie pacjent. Sama byłam pacjentką Pro-Familii ale pół roku po otwarciu – wtedy to był szpital-marzenie. Dziś nie zdecydowałabym się tam na najmniejszy zabieg pomimo, że miałam tam cesarskie cięcie. Zakażenie pałeczką groźnej bakterii to jedno, ja słyszałam jeszcze o martwych bądź upuszczanych przy porodzie noworodkach, sparaliżowanej kobiecie po złym znieczuleniu, zmasakrowanej kobiecie przy porodzie poprzez usilne wypychanie dziecka, macica nie nadaje się do niczego, oprócz tego podobno sprzątaczki są zatrudniane bez badań i bez… Czytaj więcej »