Te Tir-y rozjeżdżą nas i nasze miasto

- Pęka dom w, którym mieszkam, cały budynek tak, drży od tirów, że pękają posadzki – skarży się Mariola Nykiel, mieszkanka Sokołowa Małopolskiego.

Mieszkańcy Sokołowa Małopolskiego mają już dość gehenny, jaką codziennie gotują im tysiące pojazdów, ciągnących przez środek ich miasteczka.

Przez sam środek niewielkiego Sokołowa Małopolskiego codziennie przejeżdża 20 tysięcy samochodów. Bardzo wiele z nich to ciężarówki i potężne tiry. Drżą budynki, pękają ściany przydrożnych domów i zabytkowych kościołów. Ludzie boją się iść wąziutkimi chodnikami, bo na wyciągnięcie ręki pędzi tir za tirem. Dramat mieszkańców ilustrują zrujnowane kamienice stojące przy drodze krajowej nr 19. Ludzie opuszczają je – nie chcą mieszkać w ciągłym hałasie i w strachu, że któryś z tirów uderzy w ich dom.
- Natężenie ruchu i hałasu jest w mieście nie do zniesienia – mówi Bogusław Kida zastępca burmistrza Sokołowa Małopolskiego.- Niszczeją budynki, ale przede wszystkim cierpią ludzie, którzy boją się wyjść na ulicę, boją się mieszkać przy ruchliwej drodze.

Wycieczka po mieście
Centrum Sokołowa, godzina 12 w południe. Wąskimi uliczkami jadą samochody, co drugi z nich to wyładowany tir. Chodnik w wielu miejscach jest tak wąski, że ciężarówki przyjeżdżają od nas na niecały metr. Mijamy mieszkańców, którzy oglądają się nerwowo i idą tuż przy samych ścianach, byle dalej od ruchliwej jezdni.  Co krok straszą popękane mury i elewacje. Ludzie zalepiają wyrwy świeżym tynkiem, praktycznie nie minęliśmy budynku, który nie nosiłby śladów sąsiedztwa drogi. Ściany są albo popękane, albo świeżo tynkowane. Rozmawiamy z mieszkańcami, a oni wskazują na niedawno odnowione elewacje i mówią, że już pojawiają się na nich rysy i odpryski.

Centrum miasta obumiera
Najbardziej przygnębiający widok to domy i kamienice, które zostały porzucone przez właścicieli. Nie mieli już siły i cierpliwości, żeby zmagać się z kłopotliwym sąsiedztwem ruchliwej drogi. Budynki niszczeją, odrapane i brudne ściany, wybite okna, futryny drzwi, które od drgań niemal już wypadły ze ścian. Widok osobliwy jak na  centrum miasta. Pytamy, dlaczego?
– Ci ludzie przenieśli się w inne miejsca – odpowiada jedna z mieszkanek. – Jeżeli mieli możliwość zamieszkać gdzieś dalej, zostawiali te domy bez wahania. – Teraz stoją puste i nikt nie chce ich kupić, bo kto zamieszkałby w takich warunkach? W domach jest hałas, wszystko drga od przejeżdżających samochodów, nawet solidne ściany pękają. Do tego w każdej chwili rozpędzony samochód może wjechać nam do pokoju. Tu się nie da normalnie mieszkać – podsumowuje kobieta.

Żądają zmian
Mieszkańcy i władze miasta nie siedzą z założonymi rękami. Piszą pisma do wojewódzkich instytucji samorządowych, do władz centralnych. Apelują do premiera, prezydenta, parlamentarzystów. Od wielu lat bezskutecznie. Pieniędzy na budowę upragnionej obwodnicy jak nie było, tak nie ma. Od wielu lat plan odciążenia miasta jest odsuwany w czasie. Zrozpaczeni mieszkańcy chcąc zwrócić uwagę na swoje położenie podjęli już trzy protesty. Zablokowali skrzyżowania w mieście i nie przepuszczali samochodów, zbierali podpisy pod petycją o budowę obwodnicy i przebudowę dróg miejskich.

Trzecia blokada
W piątek 15 lipca Sokołowianie trzeci raz zablokowali przelotowe ulice miasta. Wyszli na skrzyżowania. Byliśmy tam i oglądaliśmy determinację tych ludzi. O godzinie 13 na skrzyżowaniach pojawili się mieszkańcy z transparentami, dzieci z flagami, postulaty przez mikrofon czytał jeden z przedstawicieli obywatelskiego komitetu protestacyjnego. Kierowcy reagowali różnie – jedni ze zrozumieniem inni ze złością.

Czego żądają?
Podczas protestu zbierano podpisy pod pismem, które trafiło do władz województwa, prezydenta RP, premiera i parlamentarzystów a także Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mieszkańcy przedstawili konkretne postulaty.  Proszą władzę o kontynuację budowy odcinka drogi ekspresowej S-19 od Stobiernej do Kraśnika, poprzez wpisanie jej do Programu Budowy Dróg Krajowych 2011-2015. – Droga ta odciążyłaby miasto i przeniosła tiry daleko poza jego obrzeża – mówi Andrzej Ożóg, burmistrz Sokołowa Małopolskiego. – Rozwiązałaby problem, który bez tej arterii omijającej miasto jest nie do rozwiązania.

To nie wszystko
W apelu do władz podpisanym przez mieszkańców, wymienia się też konieczność remontu drogi krajowej numer 19 na odcinku biegnącym przez Sokołów, łącznie z budową i przebudową chodników w obrębie miasta, aby poprawić bezpieczeństwo ludzi. Trzecim postulatem jest budowa sygnalizacji świetlnej  na dwóch newralgicznych skrzyżowaniach, tj. przecięciu ulic Rzeszowskiej–Rynek–Wojska Polskiego oraz Lubelskiej–Partyzantów–Tysiąclecia.

Na zmiany się nie zanosi
Plany budowy S-19 wciąż są odsuwane w czasie. Aktualnie wpisane są w Plan Budowy Dróg Krajowych do realizacji po roku 2013. Dla mieszkańców jest to jednak data rodem z filmów scince-fiction. O rozwiązanie swojego problemu starają się od lat  I nie mogą się go doczekać…

Artur Getler

do “Te Tir-y rozjeżdżą nas i nasze miasto”

  1. grzegorz

    OGLASZAJ SIE W ANONSEO !!!!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.