Te zapadliska grożą nieszczęściem

Po remoncie kanalizacji pojawiły się bardzo głębokie zapadliska i nie daj Boże, gdy znów porządnie popada, możemy mieć duże kłopoty – mówi Józef Rybicki. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej skarży się na efekty uboczne remontu kanalizacji sanitarnej w rejonie osiedla Partyzantów.

– Porobiło się, jak się porobiło – tak o skutkach remontu kanalizacji na osiedlu Partyzantów mówi Józef Rybicki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. – Są głębokie zapadliska i nie daj Boże, gdy znów porządnie popada, możemy mieć duże kłopoty. Należałoby to utwardzić, albo zalać betonem czy asfaltem – proponuje Rybicki, podkreślając przy tym, że sam remont kanalizacji jest niezwykle ważną inwestycją.

Prace związane z remontem kanalizacji sanitarnej w rejonie os. Partyzantów potrwają do końca sierpnia. Na ten czas nieprzejezdna będzie ul. Jana Pawła II, na odcinku między myjnią samochodową a skrzyżowaniem z ul. Partyzantów. – Pojawiły się doły, jest bardzo dużo kurzu. Ludzie jeżdżą tamtędy jak tylko mogą: wzdłuż garaży, po chodnikach itp – opisuje sytuację Rybicki. – Z pewnością bardzo pilne jest przykrycie przekopu przy ul. Partyzantów.

Burmistrz Jan Zuba obiecuje, że wszystkie tzw. efekty uboczne inwestycji zostaną naprawione. Z tym, że jeszcze nie teraz. – Nikt jednak nie przyjedzie tam specjalnie po to, aby położyć pięć metrów kwadratowych masy asfaltowej – zaznacza Jan Zuba.

- Wykonawca remontu kanalizacji ma za zadanie wypełnić miejsca, które powstały po wymienieniu rur, masą asfaltową – dodaje burmistrz. – Jeżeli pojawiać się będą jakieś wybicia, to na bieżąco będę zgłaszać to dyrektorowi Zakładu Usług Komunalnych.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.