Ten mecz musimy wygrać

Fot. pl.uefa.com

EURO 2012. Tylko zwycięstwo z Czechami, pozwoli naszej reprezentacji awansować do ćwierćfinałów mistrzostw Europy

Euro 2012 rozpoczyna się dla nas na nowo. Czas półśrodków się skończył, w sobotę biało-czerwoni rozpoczynają walkę o naprawdę wielką stawkę. Jeśli podopieczni Franciszka Smudy pokonają Czechów, awansują do najlepszej ósemki turnieju. Każde inne rozwiązanie sprawi, że z niego odpadną. Sami piłkarze i miliony kibiców nie wyobrażają sobie, że mistrzostwa skończą się dla nas już w ten weekend.

Do tej pory na Euro nasz zespół nie zaznał jeszcze smaku wygranej. Remisy z Grecją i Rosją sprawiły, że nadal jesteśmy w grze o awans i wszystko wciąż zależy tylko od nas. – To daje pewien komfort, że nie musimy się oglądać na wynik potyczki Greków z Rosjanami. Skupiamy się tylko na swoim pojedynku, widzimy progres w naszej grze i wierzymy, że w sobotę wygramy pierwszy mecz na tej imprezie – zapewnia kapitan reprezentacji Jakub Błaszczykowski.

Wrocław atutem rywali?
Z Czechami, zmierzymy się w Wrocławiu. To na pewno pewien handicap dla naszych rywali, bo oni na Stadionie Miejskim zagrali już dwa mecze podczas mistrzostw, podczas gdy nasz zespół miał z nim okazję zapoznać się zaledwie raz i to ponad pół roku temu, podczas towarzyskiej potyczki z Włochami. – Wszystko rozstrzygnie się na boisku, a obiekt, na którym zagramy, ma drugorzędne znaczenie. Liczymy jednak na gorący doping naszych fanów, w Warszawie nam bardzo pomógł, liczymy, że podobnie będzie i w stolicy Dolnego Śląska – dodał strzelec Błaszczykowski.

Szczęsny wraca do gry
Jak zwykle przed meczem trwają spekulacje odnośnie do składu na mecz z Czechami. Sporo kontrowersji wywołuje planowana przez selekcjonera zmiana w bramce, gdzie nieźle spisującego się Przemysława Tytonia, ma zastąpić pauzujący ostatnio za czerwoną kartkę Wojciech Szczęsny. To on jest dla Smudy nadal numerem 1. na tej pozycji i dobre występy jego konkurenta w poprzednich spotkaniach tego nie zmieniły. – Przemek na pewno umocnił swoją pozycję w kadrze. Podobnie zresztą jak cała formacja defensywna, która ustrzegła się poważnych błędów. Mimo tego liczę na występ z Czechami, ale o tym, kto stanie między słupkami zadecyduje trener. Będę robił wszystko na treningach, aby udowodnić, że to ja zasługuję na miejsce w bramce – przyznał Szczęsny.

Smuda nieskory do ryzyka
Więcej roszad nie należy się spodziewać. Co prawda na drobne urazy narzekają Dariusz Dudka, Damien Perquis i Eugen Polanski, ale do soboty powinni być gotowi do gry. Dlatego mimo, że musimy wygrać, biało-czerwoni rozpoczną w niemal identycznym składzie, co wtorkowy mecz z Rosją, a więc z aż trzema defensywnymi pomocnikami. – Nie ma co na siłę szukać zmian, jeśli zespół zaczyna coraz lepiej funkcjonować – uważa Smuda, którego do bardziej ofensywnego ustawienia może zmusić tylko niekorzystny przebieg boiskowych wydarzeń.

Kłopoty czeskich liderów
Sporą niewiadomą jest za to zestawienie Czechów. Po meczu z Grekami na kontuzje narzekali Tomas Rosicky i Petr Cech, a więc najbardziej znani i uznani piłkarze reprezentacji naszych południowych sąsiadów. Ten pierwszy nie wziął udziału w czwartkowym treningu, na którym pojawił się natomiast bramkarz Chelsea Londyn. – Rosicky będzie trenował indywidualnie na siłowni i przebywał na zabiegach regeneracyjnych. Natomiast Petr może ćwiczyć ze wszystkimi zawodnikami. Czy zagrają z Polską, rozstrzygnie się w piątek – powiedział rzecznik prasowy czeskiej reprezentacji Jaroslav Kolar.

Lewandowski obiecuje awans
Czesi są w o tyle lepszej sytuacji, że im do awansu powinien wystarczyć remis (chyba, że Grecja pokona Rosję, wtedy zostanie sporządzona małą tabelka dla tych drużyn). Dlatego na siłę atakować nie muszą i zapewne na początku skupią się raczej na defensywie. To zaś sprawi, że nasz zespół znów będzie zmuszony prowadzić grę. – Nie boimy się tego. Znamy swoją wartość, ale doceniamy też Czechów, niezależnie od tego w jakim składzie zagrają. Wiemy na co ich stać i podejdziemy z respektem do tej drużyny, co nie zmienia faktu, że mamy cel do zrealizowania i z pewnością będziemy chcieli go osiągnąć. W sobotę postawimy ostateczną pieczęć na naszym awansie do dalszej fazy mistrzostw – obiecał reprezentacyjny napastnik Robert Lewandowski.

Polska – Czechy
Stadion Miejski w Wrocławiu
Sobota, godz. 20.45

do “Ten mecz musimy wygrać”

  1. sledik

    No i dali my du.. !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.