Tenisiści z Podkarpacia: zagramy odważnie!

Do Londynu wysyłamy najlepszych polskich tenisistów stołowych - Wang Zeng Yi, Li Qian oraz rezerwową w drużynie Kingę Stefańską. Fot. Wit Hadło

LONDYN 2012. Li Qian chciałaby spotkać Rogera Federera, Wang Zeng Yi chętnie pościgałby się z Usainem Boltem, a Kinga Stefańska ogłasza, że “głowa będzie chodzić we wszystkie strony”.

- O szansach naszych reprezentantów więcej można będzie powiedzieć po losowaniu, choć cieszyć powinniśmy się z każdego wygranego meczu. Konkurencja jest bowiem olbrzymia – mówił w piątek w Urzędzie Marszałkowskim, tuż przed wyjazdem tenisistów stołowych do Londynu, Zbigniew Nęcek, trener najlepszej w kraju drużyny KTS Zamek Tarnobrzeg i opiekun pierwszej polskiej rakietki Li Qian.

“Mała” olimpijską przepustkę uzyskała najwcześniej, bo już w maju 2011 roku po dobrym występie w indywidualnych mistrzostwach świata. Dzięki zdobytym punktom i wysokiej, piętnastej pozycji na światowych listach, udział w igrzyskach rozpocznie od III rundy. – To już wygląda nieźle – podkreśla Nęcek, który przekonywał, że jego podopieczna jest doskonale przygotowana do wielkiej imprezy. – Ostatnim etapem przygotowań było zgrupowanie w Hongkongu z samymi tuzami tenisa. “Mała” dostąpiła nie lada zaszczytu – została pierwszą zawodniczką spoza Azji, która mogła się przygotowywać z najlepszymi na ich terenie – podkreślał.

Sama zawodniczka obiecała, że w Londynie grać będzie odważnie, a cel minimum to znaleźć się w “ósemce”. Na ostatniej prostej “Małej” towarzyszy mąż, Tian Zi Chao, który w piątek również przyjechał do Rzeszowa. – Jego obecność to dowód na to, iż niczego nie zaniedbaliśmy. Tian to bardzo dobry zawodnik, aktualnie gra w lidze francuskiej, wcześniej pracował jako trener z federacją belgijską. Najważniejsze jednak, że jest leworęczny, a kogoś takiego do sparingów z Li Qian potrzebowaliśmy – tłumaczy Zbigniew Nęcek.

Inaczej niż w Pekinie
Dla Chinki, która pięć lat temu otrzymała polskie obywatelstwo, to będą drugie igrzyska. – W Pekinie zjadły mnie nerwy – przyznała. – Podczas meczów panował hałas, trybuny pełne były kibiców, a ja rozumiałam i słyszałam każde ich słowo. W Londynie będzie pewnie inaczej.

Nęcek: – Zdobyliśmy doświadczenie. Dziś już wiemy, że przed meczem “Mała” musi się zgłosić do osoby odpowiedzialnej za usunięcie ze strojów i sprzętu napisów reklamowych.

Li Qian swój pierwszy mecz rozegra w niedzielę, 29 lipca między godziną 18 a 22. Dzień wcześniej przy stole zamelduje się Wang Zeng Yi.

Kinga jak Tytoń?
Popularny “Wandżi” po zakończeniu poprzedniego sezonu podpisał kontrakt z beniaminkiem ekstraklasy – Kolpingiem Jarosław. Olimpijską kwalifikację zdobył rzutem na taśmę, po turnieju interkontynentalnym w Dausze. W Polsce mieszka od 11 lat i czuje się tu lepiej, niż w ojczystych Chinach. – W Londynie celuję w “ósemkę”. Łatwo nie będzie, ale powalczę jak nigdy – obiecuje.

Kinga Stefańska, klubowa koleżanka “Małej”, na olimpiadę jedzie jako rezerwowa w drużynie.

– Mam nadzieję, że będzie jak Przemek Tytoń na Euro i przebojem wedrze się do kadry – mówił trener Nęcek.

- Mam nadzieję, że nikomu nic się nie stanie, ale…liczę, iż zagram – wtórowała Kinga, która tryskała humorem. – Oczywiście jadę do Londynu głównie po to, by pomóc “Małej” w turnieju indywidualnym – dodawała sparingpartnerka Li Qian.

Federer, Bolt i inni
Mistrzowie celuloidowej piłeczki zamieszkają w wiosce olimpijskiej, gdzie zza każdego zakrętu wyłaniać się będzie sylwetka sportowców znanych dotąd wyłącznie z telewizji. Z kim nasi tenisiści chcieliby zamienić kilka słów?

“Wandżi”: – Świetnie byłoby pobiec na “setkę” z Usainem Boltem.

Li Qian: – Tylko Roger Federer!

Kinga Stefańska: – Tylko Rafa Nadal! Nie wystąpi z powodu kontuzji? Hmm, cóż, niech będzie Roger. Tak naprawdę jednak głowa będzie chodzić we wszystkie strony. Tyle gwiazd w jednym miejscu, niesamowite!

- A ja chciałbym się spotkać z Robertem Radwańskim, ojcem Agnieszki i Urszuli. Pogratulowałbym mu wytrwałości i pogadał jak krakus z krakusem – stwierdził na koniec trener Zbigniew Nęcek.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.