Terapia zimnem wzmacnia stawy, leczy ból i odmładza

– Krioterapia trwa od minuty do trzech. W zależności od potrzeb pacjenta – wyjaśnia Magdalena Kozera, fizjoterapeutka. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Przychodnia Słoneczny Stok przyjmuję już pacjentów na krioterapię – leczenie zimnem.

Ten rodzaj terapii ma zastosowanie m.in. w chorobach zapalnych kręgosłupa, układu ruchu – także po urazach, reumatycznych i zwyrodnieniowych stawów. Pomaga także zmniejszyć stres i łagodzi objawy menopauzy. Zabieg sprzyja także zwalczaniu nadwagi i służy odnowie biologicznej – wyjaśnia Magdalena Kozera, fizjoterapeutka z przychodni Słoneczny Stok “Medyk” w Rzeszowie.

Do kriokomory wchodzimy ubrani w bawełniane kąpielówki i w specjalne topy dla pań. Dodatkowo zakładamy rękawiczki, skarpetki, maseczkę na twarz i opaskę na uszy. O ile nosimy okulary, należy je zdjąć. Zabieg trwa od jednej do trzech minut. Cykl z reguły zajmuje dziesięć zabiegów – tłumaczy specjalistka.

Wchodząc do kriokomory należy na chwilę zatrzymać się w jej przedsionku, by przyzwyczaić organizm do niższej temperatury. W kriokomorze jest minut 120 st. C. Osoba w środku powoli maszeruje, spokojnie oddychając. Po wyjściu z kriokomory pacjent od razu kierowany jest na salę ćwiczeń, gdzie przez ok. 20-30 minut, pod okiem fizjoterapeuty, wykonuje ćwiczenia, by przywrócić organizm do normalnego stanu – mówi Magdalena Kozera.

Na krioterapię nie mogą pozwolić sobie osoby z problemami kardiologicznymi, chorobami nowotworowymi, nadwrażliwością na zimno, nadmierną potliwością, chorobami nerek i wątroby, a także z klaustrofobią. Przed podjęciem terapii warto skonsultować się ze swoim lekarzem – podkreśla nasza specjalistka. – Na zabieg pacjenci przyjmowani są prywatnie.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.