Thorgal i kapitan żbik pod jednym dachem

Grzegorz Rosiński (na zdjęciu) ma w Stalowej Woli swoją komiksową ścianę. Teraz jeden z jego młodych następców, odtworzył na niej historię nieczynnej miejskiej fontanny wg. twórcy Thorgala. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Guru komiksu pokaże u Lubomirskich wszystko, co w swoim życiu narysował i namalował. Nie tylko fani sagi o Thorgalu będą usatysfakcjonowani

Kilka dni temu w Polsce gościł Grzegorz Rosiński, twórca komiksowej sagi o Torgalu. Przyjechał co prawda na 55. Międzynarodowe Targi Książki, ale przy okazji po to, by dopiąć szczegóły swojej retrospektywnej wystawy, która pod koniec czerwca zostanie otwarta w Stalowej Woli. Jeszcze nawet nie wiadomo, co się na niej znajdzie, a już rezerwują ją inne muzea.

Może nie będzie to taki wystawienniczy rozmach, jak przy ubiegłorocznej ekspozycji prac Stefana Norblina, ale Rosiński jeszcze nigdy wcześniej nie był tak pokazywany w kraju. Artysta pokaże cały swój dorobek, od młodzieńczych prób malarskich, przez młodzieńcze publikacje, po dojrzałe prace i projekty robione dla polskich i zagranicznych wydawców.

Tytuł ambasadora zobowiązuje
Wernisaż wystawy w Zamku Lubomirskich zbiegnie się z początkiem warsztatów dorocznego „Miasta Komiksów”. Wezmą w nich udział najlepsi młodzi rysownicy, którzy nadesłali swoje prace na konkurs ogłoszony przez Miejski Dom Kultury. Rosiński dwa lata temu był jednym z instruktorów na takich warsztatach. Wówczas na kilka dni Stalowa Wola stała się Mekką wielbicieli Thorgala. W ogródku jordanowskim zaczęto nawet stawiać „Park Thorgala”, ale jego twórcy zdali sobie sprawę, że nie wygrają z wandalami i dziś resztki tego parku, m.in. wiklinowa łódź Thorgala, zostały przeniesione w inne, oddzielone płotem miejsce i pełnią już tylko rolę ogrodowej atrakcji.

Rosiński urodził się i wychował w Stalowej Woli. Dlatego „Park Thorgala” miał powstać w obecnym ogródku jordanowskim, bo jest on naprzeciw bloku, w który mieszkał słynny rysownik. Przygody Thorgala ilustruje ponad 35 lat, a komiksy te wydawane są w kilkudziesięciu krajach świata. Mieszka w Szwajcarii i tam tworzy. Zanim zabrał się za mitycznego Thorgala, wykreował u nas nie mniej słynnego kapitana Żbika. Kto pamięta pierwociny polskiego komiksu, to również musiał wczytywać się w przygody „Pilota Śmigłowca” tego samego autora. Od strony artystycznej kierował m.in. magazynem komiksowym „Relax”, ilustrował książki i podręczniki szkolne. Jest chyba jedynym twórcą komiksów na świecie, który otrzymał najwyższe odznaczenia państwowe w kilku krajach. Od rodzinnego miasta otrzymał honorowy tytuł „Ambasadora Stalowej Woli” i z zadań nałożonych na ambasadora wywiązuje się znakomicie.

Nie tylko Rosiński
Autor sagi o Thorgalu, podczas ostatniego pobytu w Polsce, był rozchwytywany nie tylko przez czytelników. Zdarzyło się, że jednego dnia był gościem w kilku stacjach telewizyjnych i radiowych. Jest osobą niezwykle popularną i nie szczędzącą czasu swoim czytelnikom. Wystawa jego prac ze Stalowej Woli pojedzie do Krakowa (Muzeum Manggha), a potem do Kielc. Fani komiksów odwiedzając w czerwcu Stalową Wolę, będą mieli nie lada gratkę spotkać nie tylko Rosińskiego. Na warsztaty dla rysowników przyjadą z Francji Marzena Sowa (również urodzona w Stalowej Woli) i Sylvain Savoia, twórcy znanego na Zachodzie komiksu „Marzi”.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.