TIR-y z budowy autostrady łamią prawo

POWIAT MIELECKI. Kowal zawinił, cygana powiesili!

Watahy przeładowanych ciężarówek wciąż dewastują drogi powiatu mieleckiego, zamieniając życie mieszkańców w jeden wielki koszmar. Problem urósł już do takich rozmiarów, że zagrożone poczuły się nawet… mieleckie firmy transportowe. – To TIR-y, które dowożą materiał na budowę autostrady A4, bezkarnie niszczą lokalne trakty, a nam znaki drogowe blokują dojazd do domów – skarżą się transportowcy.

Wojnę TIR-om wydało starostwo. Na najbardziej oblężonych traktach postawiono znaki z ograniczeniem tonażu, zamontowano monitoring, wzmocniono też patrole policji. Kary za przeładowane ciężarówki są podobne jak za wykroczenia zarejestrowane fotoradarem.

Jak mają dojechać do domu?
Problem w tym, że w regionie działają liczne firmy transportowe. Właścicielem jednej z nich jest Zbigniew Tymuła z Gawłuszowic. – Jak mamy dojechać do domu, kiedy z każdej strony drogi stoi „blokada” w postaci znaku drogowego? Przychodzą ładnie umundurowane policjantki i „kasują” kierowców, którzy przecież od lat tamtędy jeżdżą – irytuje się.

- Tymczasem cała masa obcych ciężarówek pędzi przez nasz powiat na budowę autostrady – dodaje Tymuła. – Mimo tego, że wyznaczono im specjalne szlaki, to oni robią sobie skróty. Nie patrzą na nic, rozmawiają przez komórki, śmieją się. To jest po prostu szok.

Starosta: – Nie polujemy na lokalne firmy
Starosta Andrzej Chrabąszcz jest nieugięty. – Po to działamy, aby ratować nasze drogi – tłumaczy. – Kierowcy z tego terenu nie mogą być wyjątkowo traktowani. Nie jest również tak, że robimy polowania na transportowców z tego terenu. Naprawdę leży nam na sercu, żeby nadal prowadzili tu swoją działalność, rozwijali się, zatrudniali ludzi itd.
- W sprawie TIR-ów z budowy A4 interweniowaliśmy wszędzie – dodaje Chrabąszcz. – Dowiedzieliśmy się m.in. że korzyści społeczne z budowy A4 będą większe, niż jakieś tam uszkodzenia na drogach lokalnych. A więc jesteśmy skazani na siebie. I robimy, co możemy.   Ale czasem mam wrażenie, że jest to walka z wiatrakami. Kierowcy TIR-ów z budowy A4 są bardzo dobrze wyspecjalizowani i naprawdę doskonale wiedzą, jak omijać nasze blokady.

Paweł Galek

do “TIR-y z budowy autostrady łamią prawo”

  1. Mar

    Dzisiaj widziałem pięć oznakowanych busów ITD oraz nieoznakowanego mercedesa vito RZ 93…… jadących w stronę Dębicy.
    Co mnie ciekawi to to że wszyscy przejeżdżali przez Świlczę i na pewno widzieli całą jezdnię w bocie nawiezionym przez ciężarówki, dokładnie w miejscu zakazu wyprzedzania za salonem Citroen/BMW na górce.
    Jak widać Inspekcja ma lepsze zajęcia niż wlepianie mandatu za zabrudzanie jezdni i stwarzanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.