To będzie premiera, jakiej jeszcze nie miałem

Piotr Adamczyk w czerwcu weźmie udział w triathlonie. Aktor od kilku miesięcy intensywnie trenuje.

PAP: – Jak, będąc najpopularniejszym aktorem w Polsce, godzisz pracę zawodową z treningami?

Piotr Adamczyk: – Czasem udaje mi się wcisnąć trening nawet podczas przerwy między zdjęciami. Myślę, że po prostu trzeba chcieć, a ja już nawet zacząłem tego potrzebować. Więc nie tylko chcę, ale muszę biegać, pływać i jeździć na rowerze. Nasz start, który jest tak medialnie rozgłośniony, zmusza do walki z leniem. Jeżeli nie powiedzielibyśmy całej Polsce, że mamy zamiar wystartować, to zapewne nie mielibyśmy takiej motywacji. Nie możemy się wycofać, a przed nami bardzo ważny wyścig, bo jednak 2 km pływania, 90 km jazdy rowerem i 21,5 km biegu, w towarzystwie 500 konkurentów w tym mistrzów Polski.

PAP: – Czy dzięki tym treningom dowiedziałeś się czegoś o sobie?

P.A.: – Dowiedziałem się, że mam charakter fightera. Nie odpuszczam na ostrych treningach i jestem z tego dumny. Ta wielka niewiadoma, jak dużym wyzwaniem jest 7 godzin ciągłego wysiłku podczas startu, przyczynia się do tego, że będzie to rodzaj premiery, której jeszcze nigdy nie miałem. Od listopada przygotowujemy się do tego startu.

PAP: – Stosujesz specjalna dietę?

P.A.: – Przy tak dużym obciążeniu treningowym, trzeba dużo jeść. Nie mam diety. Staram się jeść jak najwięcej i na pewno pomaga mi w tym moja własna restauracja.

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.