To już półmetek

ENEA EKSTRALIGA. Lider z wizytą u beniaminka, „Corrida” nad Wisłokiem, mistrz Polski jedzie do Zielonej Góry.

Ekstraliga nie zwalnia tempa. Ani się obejrzeliśmy po spóźnionym starcie, a tu już półmetek rundy zasadniczej. Pewne jest, że na nudę nikt nie mógł, jak dotąd narzekać.

9. rundę DMP terminarz rozgrywek przewidział na nadchodzącą niedzielę, 26 maja. Lider tabeli, niepokonany jak dotąd Unibax Toruń jedzie do Gniezna na mecz z beniaminkiem, Lechmą Startem, zajmującym w tabeli ostatnie miejsce (początek zawodów o 16). Nic to jednak nie znaczy. Gospodarze nie są bez szans na wygraną. W ich szeregach zabraknie tym razem Antonio Lindbaecka, startującego w tym sezonie w Polsce bez wyrazu i w kratkę. Trener Stefan Andersson postawił na Bjarne Pedersena, który po krótkiej przerwie wrócił do składu gnieźnian. Drużyna ta przegrała co prawda już 5 spotkań w tym sezonie, ale poza inauguracyjną partią ze Stelmetem Falubazem (30-60) nieznacznie, tocząc do końca wyrównaną walkę. Z kolei Unibax nadal nie może liczyć na kontuzjowanego Darcy’ego Warda, za którego w ramach zastępstwa zawodnika pojadą koledzy z zespołu. Warto pamiętać i o tym, że torunianie z 6 wygranych spotkań aż 5 zwycięstw odnieśli na MotoArenie. Niedzielny mecz w Gnieźnie można zatem zaliczyć do grona tych, które zweryfikują rzeczywistą wartość tej drużyny.

Również o godz. 16 rozpocznie się arcyciekawe spotkanie we Wrocławiu. Spisujący się grubo ponad plan w tym roku żużlowcy ze stolicy Dolnego Śląska prowadzeni przez imponującego swoją dyspozycją Taia Woffindena podejmą Dospel CKM Włókniarz Częstochowa, którego główną siłę napędową stanowi z kolei duet z Rosji: Emil Sajfutdinow – Grigorij Łaguta. Każdy wynik w tym spotkaniu jest możliwy i żadnego nie sposób będzie uznać za niespodziankę. Taka jest tegoroczna liga.

O godz. 17.30 w Zielonej Górze Stelmet Falubaz podejmować będzie Unię Tarnów. Przed sezonem o tym meczu mówiliśmy: hit roku. Dziś nikt tak już nawet nie pomyśli. Obydwa zespoły z wielkimi aspiracjami raczej zawodzą. Szanse na pierwszą czwórkę upoważniającą do kontynuacji sezonu w postaci rozgrywek fazy play-off o medale zarówno Stemet Falubaz jak i Unia mają nadal, ale w celu osiągnięcia zakładanego sukcesu nie mogą już tracić punktów. W niedzielę ktoś z tego duetu jednak punkty stracić będzie musiał. Kto?

Równie enigmatycznie wygląda rozważanie szans na wygraną w kolejnym meczu. O godz. 18.30 w Bydgoszczy miejscowa składywęgla.pl Polonia podejmie Stal Gorzów. Gospodarzom lekko już grunt pod nogami zaczyna się palić. Słabszy sezon ma Greg Hancock, pozostali też raczej poruszają się w dolnych strefach swojej formy. Gorzowianie natomiast nic do stracenia nie mają. Po słabym początku doczekali się prestiżowego zwycięstwa nad lokalnym rywalem, Stelmetem Falubazem. Czy po nim nabrali takiego rozpędu, by sięgnąć po punkty także i w Bydgoszczy?

W piątych niedzielnych zawodach 9. rundy DMP (początek także o 18.30) PGE Marma Rzeszów podejmie FOGO Unię Leszno. I tu układ sił wydaje się być niesłychanie wyrównany. Czy w barwach gospodarzy pojedzie już leczący kontuzję Nicki Pedersen? jak spisze się powołany w miejsce zawodzącego Damiana Balińskiego duński junior Mikkel Michelsen?

Opr. mj

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.