To nie był sabotaż. Sprawa kuriozalnego spóźnienia umorzona

Autosan to firma z ponad 180-letnią tradycją. Jej szczytowy okres przypadł na lata 70. ubiegłego wieku. Od kilku lat trwa próba przywrócenia jej dawnej świetności. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK, RZESZÓW. Autosan przygotował ofertę dla wojska, ale ówczesny dyrektor handlowy odpowiedzialny za jej dostarczenie spóźnił się z tym 20 minut i… 30 mln przepadło.

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie umorzyła śledztwo dotyczące spóźnionego przetargu Autosanu na autobusy dla wojska. Śledczy uznali, że spółka nie poniosła na tym znacznej szkody finansowej.

Chodzi o przetarg wart 30 milionów złotych na dostarczenie 26 autobusów pasażerskich dla 2. Regionalnej Bazy Logistycznej w Rembertowie. Autosan przygotował ofertę, ale ówczesny dyrektor handlowy odpowiedzialny za jej dostarczenie spóźnił się z tym 20 minut i oferta sanockiej fabryki autobusów w ogóle nie była brana pod uwagę. Wielomilionowy kontrakt na dostarczenie autobusów dla polskiej armii podpisany został z niemieckim MAN-em.

O kuriozalnej sytuacji rozpisywały się media w całej Polsce. Najpierw podejrzewano sabotaż, później celowe działanie osób związanych z fabryką, która miała nie być gotowa na realizację tak dużego kontraktu.

Sprawą zajęło się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Funkcjonariusze po przeanalizowaniu dokumentów przetargu uznali, że oferta Autosanu była najlepsza i gdyby została złożona w terminie, to sanocka fabryka miałaby kontrakt w kieszeni. W opinii CBA pracownik Autosanu odpowiedzialny za złożenie dokumentów w przetargu nie dopełnił obowiązków, przez co naraził spółkę na spore straty finansowe, za co został zresztą zwolniony dyscyplinarnie.

Po trwającym dwa lata śledztwie, które było prowadzone w kierunku spowodowania szkody wielkich rozmiarów, czyli co najmniej 200 tysięcy złotych, sprawa została jednak umorzona.

– Zgodnie z opinią biegłych nawet gdyby doszło do powstania takiej szkody, nie byłaby ona znaczna. Dlatego brak tutaj znamion czynu zabronionego, stąd umorzenie śledztwa – wyjaśnia prokurator Mariusz Chudzik, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Postanowienie prokuratury nie jest prawomocne. Na razie nie wiadomo, czy Autosan będzie się od niego odwoływał. Kierownictwo spółki ma na to siedem dni.

Martyna Sokołowska

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
lukasz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
lukasz
Gość
lukasz

Kurski też się spóźnił, a jest prezesem TVP. Więc dla chcącego nic trudnego :)