To on zadał śmiertelny cios! Czy odpowie za zbrodnię zabójstwa?

Do tej pory, odpowiedzialność za śmiertelne pobicie w równym stopni spoczywała na wszystkich oskarżonych. Od wczoraj, ciężar ten dźwigać musi przede wszystkim 21-letni Swatek. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Przełom w procesie o śmiertelne pobicie Konrada T. Biegli medycy sądowej wskazali śmiertelne obrażenie, które spowodowało skręcenie kręgosłupa 34-latka.

Jest przełom w toczącym się od kilku miesięcy procesie o śmiertelne pobicie 34-letniego Konrada T., który 1 kwietnia br. zginął w centrum Tarnobrzega z powodu zaczepki o papierosa. Spośród trzech oskarżonych o to przestępstwo mężczyzn, sąd z pomocą biegłych medycyny sądowej wskazał jednego, który zadał śmiertelny. To 21-letni Damian Swatek.

Wczoraj, przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu odbyła się przełomowa rozprawa w procesie o zabójstwo Konrada T. A wszystko przez trzech biegłych medycy sądowej z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. To oni przeprowadzali sekcję zwłok zmarłego tarnobrzeżanina, a w ciągu ostatniego miesiąca przygotowali opinię uzupełniającą do wykonanej wcześniej dokumentacji.

Trzech oskarżonych, jeden winny?

Przypomnijmy, na ławie oskarżonych w procesie o śmiertelne pobicie zasiada dwóch 21-latków i 17-latek. Tragicznego dnia, wszyscy trzej brali udział w bójce, do której doszło w wyniku zaczepki o papierosa. Wiadomym jednak było od początku, że udział poszczególnych oskarżonych w pobiciu Konrada T. nie był jednakowy. Sędzia Zygmunt Dudziński od początku procesu z ogromną skrupulatnością i dociekliwością przepytywał więc oskarżonych i wszystkich powołanych w sprawie świadków, by ustalić, jaki przebieg miała bójka, kto był najbardziej agresywny. Pytania były tak szczegółowe, że mogło się wydawać, że sędzia chce “zamęczyć” oskarżonych, jego strategia przyniosła jednak efekty. Każdy z oskarżonych, a nawet policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, opisywali minuta po minucie, krok po kroku każdy gest, słowo, które padło tragicznej nocy.

Było wiele obrażeń, ale jedno śmiertelne

Ostatnimi, którzy zostali powołani do stawienia się w przed tarnobrzeskim sądem świadków byli trzej biegli medycy sądowej. To oni, po zapoznaniu się z całym materiałym procesowym mieli wypowiedzieć się, czy jest szansa na wskazanie winnego, który zadał śmiertelny cios lub ciosy.

- Czy jest pan w stanie stwierdzić, które z obrażeń Konrada T. było tym, które spowodowało śmierć? – zapytał wprost sędzia Zygmunt Dudziński zwracając się do dr Tomasza Konopki z Collegium Medicum UJ.

- Cios, który spowodował skręcenie kręgosłupa mężczyzny został zadany w twarz z prawej strony głowy – mówił dr Tomasz Konopka. – W tym miejscu znajdowało się podbięgnięcie krwawe o wymiarach 6 na6 cm. To był bardzo mocny cios. Nie jestem jednak w stanie wskazać, czy był on zadany, gdy mężczyzna znajdował się w pozycji leżącej, czy uniesionej, czy też spionizowanej. Pewnym jest, że po tym ciosie, na pewno stracił przytomność, a z materiałów procesowych wynika, że stracił ją, gdy leżał.

Biegły przyznał, że ofiara pobicia miała wiele mniejszych obrażeń, w tym z tyłu głowy, żadne z nich, ani nawet ich suma nie mogły jednak spowodować śmierci. Kluczowy był ten jeden cios zadany w głowę. Opinię tę potwierdzili także dwaj pozostali członkowie zespołu Collegium Medicum.

Coraz bliżej oskarżenia o zabójstwo

Po tych słowach, sędzia przyznał, że ponieważ z obszernego materiału zgromadzonego podczas procesu wynika, że cios w prawą stronę twarzy zadał Damian Swatek, nie wyklucza on, że 20 grudnia dwaj pozostali oskarżeni usłyszą wyrok w sprawie o śmiertelne pobicie, a sprawa Damiana Swatka zostanie wyłączona do osobnego procesu, przy czym zostanie mu postawiony zarzut zbrodni zabójstwa. Grozi za nie od 15 do 25 lat, a nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

Małgorzata Rokoszewska

do “To on zadał śmiertelny cios! Czy odpowie za zbrodnię zabójstwa?”

  1. xyz

    A teraz będziemy jeszcze go żywić i kablówkę zapewniać w celi…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.