Tragiczna śmierć młodych ludzi

Troje z sześciu osób pędzących volkswagenem golfem cudem uniknęło śmierci. Co było przyczyną tej przeraźliwej tragedii? Sprawę bada prokuratura. Fot. Wit Hadło

NIECHOBRZ. Sześć osób wsiadło do pięcioosobowego volkswagena golfa. Trzy osoby zginęły, trzy walczą o życie.

23-letni Kamil K., 21-letni Paweł K. i 17-letni Krzysztof Ch. ze Zgłobnia to tragiczne ofiary niedzielnego wypadku w Niechobrzu. Krzysiek i Paweł zginęli na miejscu. Kamil mimo godzinnej reanimacji zmarł w szpitalu. W Szpitalu Wojewódzkim Nr 2 w Rzeszowie o życie walczą trzy pozostałe osoby, które tego feralnego dnia jechały srebrnym volkswagenem golfem.

Na oddział chirurgii trafiły dwie osoby, na ortopedię – jedna. Wśród nich są 19-letnia Katarzyna K. i 19-letni Mateusz M. ze Zgłobnia oraz 22-letni Karol B. z Nosówki, kierowca samochodu. – Żyją. Ich stan nie zagraża życiu – usłyszeliśmy w szpitalu.

Ciała wyleciały z auta
Do wypadku doszło w niedzielę ok. 5 rano. Na łuku drogi w Niechobrzu kierujący pojazdem stracił panowanie nad nim i uderzył w betonowy przepust. Auto z ogromną siłą zostało wyrzucone w powietrze i uderzyło w przydrożne drzewo. Samochodem jechało aż sześć osób. Jedna z nich siedziała w bagażniku. Pięciu pasażerów siła uderzenia wyrzuciła z samochodu. Jednego trzeba było wyciągnąć. Czy było to ciało kierowcy? – Nie potwierdzam tej informacji – mówi podkom. Adam Szeląg, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Kto kierował? Dokąd jechali? Czy byli trzeźwi? Na te pytania wciąż nie ma jasnych odpowiedzi. – Od wszystkich osób została pobrana krew do badań. Na wyniki trzeba będzie poczekać około dwóch tygodni – mówi Szeląg. Wiadomo jedynie, że młodzi ludzie jechali w kierunku Czudca, a więc w przeciwną stronę od miejsca ich zamieszkania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kierujący golfem jest w szpitalu.

Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku prowadzi prokuratura.

Ewelina Nawrot

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.