Trener Łuczyk może spać spokojnie. FILM

Piłkarze “pasiaków” po meczu nasłuchali się co nieco od swoich kibiców.

II LIGA. Resovia zanotowała falstart, kibice mają pretensje do piłkarzy, szefowie klubu uspokajają.

Szefowie Resovii zapewniają, że nie są w gorącej wodzie kąpani, a słaby start drużyny nie podkopał zaufania do trenera. – Każdy szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że jego praca uzależniona jest od wyników. Na razie jednak Artur Łuczyk może spać spokojnie – mówi Aleksander Bentkowski, prezes Resovii.

Pytanie o przyszłość młodego trenera ma swoje uzasadnienie, a fakt, że za nami dopiero trzy kolejki nie ma większego znaczenia. W Resovii ciśnienie na awans jest ogromne, zaś kibice i działacze do specjalnie cierpliwych nie należą. Po przegranym 0-1 meczu z Puszczą Niepołomice, piłkarze przed zejściem do szatni musieli się tłumaczyć fanom ze słabej gry.

Pierwsze potknięcie
- Jesteśmy zaniepokojeni nie tyle stratą punktów, co stylem gry. Zawodnicy, którzy rozbili w Pucharze Polski Wisłę Płock zawiedli na całej linii. Piłkarze drugiego planu nie wykorzystali swojej szansy, ale o tych, którzy pojawili się na boisku po przerwie, też niewiele dobrego da się powiedzieć. Resovia grała wówczas mniej, niż przeciętnie – martwi się Bentkowski, który nie zgadza się z tezą, iż sternikom klubu brakuje chłodnych głów. – Z Miroslavem Copjakiem rozwiązaliśmy umowę, gdy stało się jasne, iż nadaje na zupełnie innych falach niż piłkarze, a atmosfera w szatni stała się nie do zniesienia. Wojciecha Boreckiego pożegnaliśmy, bo w oczy zaglądał nam spadek – przypomina szef biało-czerwonych – Jego następcą został Artur Łuczyk, wyprowadził zespół na spokojne wody i zasłużył, by dać mu prawdziwą szansę. Dziś przeżywa ciężkie chwile, ale to jego pierwsze potknięcie i nie możemy wyciągać zbyt pochopnych wniosków – tonuje nastroje.

Ultimatum nie usłyszą
Po dwóch remisach i porażce resoviacy zajmują w tabeli 12. miejsce i do lidera tracą 5 punktów. W kadrze jest pięciu napastników, ale gola jeszcze nie udało się wyprodukować. Tak słabo Resovia nie weszła w sezon od lat i w sobotnim wyjazdowym spotkaniu z Pelikanem Łowicz należy się spodziewać kolejnych zmian w składzie. Piłkarze nie usłyszą jednak żadnego ultimatum. – Premie są wysokie i zespół wie, że zwycięstwa się opłacają. Do zaangażowania zawodników nie można mieć jednak zastrzeżeń. Mam nadzieję, że od najbliższego meczu pójdą za tym też wyniki – zakończył prezes Bentkowski.

Tak zaczynali trenerzy Resovii

Mirosław Hajdo
Resovia – OKS Olsztyn 0-0, Świt Nowy Dwór M. – Resovia 2-1, Resovia – Hetman Zamość 5-0. Ogółem: 4 punkty, bramki 6-2.

Miroslav Copjak
Resovia – Motor Lublin 2-0, Resovia – Sokół Sokółka 2-2, Resovia – Puszcza Niepołomice 1-0. Ogółem: 7 punktów, bramki 5-2.

Wojciech Borecki
Resovia – Okocimski Brzesko 0-1, Wisła Płock – Resovia 0-4, Resovia – Świt 1-1. Ogółem: 4 punkty, bramki 5-2.

Tomasz Szeliga

 

 

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.