Trener ten sam, problemów wciąż bez liku

Trener Tomasz Tułacz cieszy się, iż Stal nadal grać będzie w trzeciej lidze.

III LIGA. Stal Mielec zostaje w trzeciej lidze; Podkarpacie będzie mieć w tej klasie aż 10 klubów.

Tomasz Tułacz nadal poprowadzi piłkarzy Stali Mielec. Tradycyjnego odpływu najbardziej utalentowanych zawodników nie da się jednak powstrzymać.

Stalowcy utrzymali się w III lidze kosztem rezerw Bogdanki Łęczna, które nie zgłosiły się do rozgrywek. Ale mieleckie szczęście podszyte jest strachem o los drużyny, która – wszystko na to wskazuje – znów nie uniknie kadrowej rewolucji.

Gdzie indziej szału też nie ma
- Dziś wszystko zaczyna się od pieniędzy, a tych w Stali nie ma – przyznaje Tomasz Tułacz.
- Jesteśmy jednym z najbiedniejszych klubów Podkarpacia. Gdyby nie zabierano nam co pół roku najlepszych chłopaków, akcje zespołu stałyby wyżej. Ale żeby kogoś zatrzymać, trzeba mu zapewnić godziwe warunki. Nie łudźmy się, polityka transferowa Stali nie zmieni się. Chyba, że nagle znajdziemy poważnego sponsora – dodaje Zbigniew Hariasz, członek zarządu klubu, który zwraca uwagę na finansową mizerię całego regionalnego futbolu. – Trzy największe kluby występujące w drugiej lidze dysponują raptem 3,5-milionowym budżetem.
Dziś na pierwszych zajęciach Tułacz nie będzie miał wszystkich piłkarzy. – Zdążyłem do tego przywyknąć. Choć i tak jest postęp, bo w Stali także trenera zmieniało się co sześć miesięcy – skonstatował gorzko.

Tylko z pierwszą drużyną
Nowość polega również na tym, iż Tułacz zajmie się teraz wyłącznie drużyną seniorów. Zwolennikiem takiego rozwiązania był Zbigniew Hariasz. – Tomek ma wszelkie kompetencje, by szkolić najmłodszych, ale praca z juniorami to także zajęcie bardzo czasochłonne – tłumaczy szef mieleckiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego dostarczającej Stali wysokiej klasy młodzieżowców.
- Będziemy grać w trzeciej lidze, ale problemy zostają te same. Co kilka miesięcy budujemy nową drużynę, a to nie jest prosta sprawa. Spróbujemy się jakoś ubezpieczyć na wypadek exodusu piłkarzy. Może uda się pozyskać kilku przyzwoitych zawodników z niższych lig? – przedstawia plan Tomasz Tułacz.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.