Truciciela w kolbuszowskiej strefie jednak nie będzie?

– Budową zakładu w naszej podstrefie zainteresowany był japoński producent opon, ale ze względu na szkodliwość tego typu działalności dla środowiska, nie wyraziliśmy na to zgody – mówi burmistrz Jan Zuba. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Nie rozmawiamy z inwestorem z branży papierowej – mówi burmistrz.

Burmistrz Jan Zuba dementuje informacje o planach budowy fabryki papieru przy ul. Sokołowskiej, na terenie podstrefy ekonomicznej. – Żadne rozmowy z takim inwestorem nie są prowadzone – zaklina się Zuba. – Odbyło się spotkanie z firmą, która jest zainteresowana lokalizacją swojego zakładu, związanego z branżą opakowaniową, ale nie jest to produkcja papieru. Tyle na dzisiaj mogę powiedzieć – dodaje burmistrz.

O tym, że jedno z przedsiębiorstw branży celulozowej ma chęć zakotwiczyć na terenie kolbuszowskiej podstrefy ekonomicznej napisaliśmy w jednym z ostatnich wydań Super Nowości. Poinformował o tym Waldemar Macheta, radny powiatowy i były wicestarosta kolbuszowski. – Firma ta może bardzo negatywnie wpływać na środowisko naturalne i zdrowie ludzi, emitując do atmosfery sporo trujących pyłów – alarmował Macheta.

– Musimy być więc czujni, bo widzimy, co się dzieje w Mielcu. Oczywiście nie jesteśmy w stanie, jako Rada Powiatu, blokować takich inwestycji, ale każdy z nas powinien sobie zdawać sprawę, że niektóre lokalizacje są niefortunne i niebezpieczne. Przykładem tego jest „słynna” stacja paliw na terenie zalewowym – dodał były wicestarosta.

Informacje Machety zdecydowanie dementuje burmistrz Jan Zuba. – Żadne rozmowy z takim inwestorem nie są prowadzone – mówi Zuba, dodając, że rodzaj fabryk na terenie podstrefy określa plan zagospodarowania przestrzennego, który został uchwalony przez Radę Miejską cztery lata temu. Według tego dokumentu przy ul. Sokołowskiej nie wolno lokalizować inwestycji, które mogą znacząco oddziaływać na środowisko.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.