Trwa wyjaśnianie przyczyn katastrofy szybowca

W wypadku ucierpiała najbardziej kabina pilotów. 18-letni Marcin siedział z przodu. Zginął na miejscu. Fot. Policja

KROSNO. Szybowiec był sprawny, nie była to raczej awaria maszyny. Tak wykazały wstępne oględziny wraku szybowca, który podchodząc do lądowania spadł na ziemię.

Jest jednak jeszcze za wcześnie na wyrokowanie na temat przyczyn tragedii. Dokładny raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych będzie bowiem znany dopiero za kilka tygodni.

Przypomnijmy. Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę przed godz. 15 na krośnieńskim lotnisku. Szybowiec podchodząc do lądowania wpadł w korkociąg i uderzył w ziemię z wysokości około kilkudziesięciu metrów. Upadek zniszczył głównie kabinę pilotów, w której znajdowały się dwie osoby: 42-letni instruktor Aeroklubu Podkarpackiego, który prowadził szkolenie i 18-letni Marcin, jego kursant i uczeń Zespołu Szkół Mechanicznych w Rzeszowie. Pomimo wysiłków lekarzy 18-latka nie udało się uratować. Instruktor został natomiast odwieziony do szpitala. Ma złamaną nogę i uszkodzony kręgosłup.

Kurs w którym uczestniczył tragicznie zmarły chłopak jego szkoła organizowała dzięki funduszom unijnym. Uczestnicy byli już w jego połowie, Marcin natomiast w ostatniej, dziesięcioosobowej grupie, która szkoliła się w Krośnie. Po tragedii kurs został przerwany, a uczniowie wrócili do Rzeszowa. Sprawą wypadku zajmuje się także krośnieńska prokuratura. Wczoraj została przeprowadzona sekcja zwłok 18-latka.

ksz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.