Tryśnie ropa nad Sanem

– Chcemy wprowadzić się do Pysznicy na co najmniej 20 lat i trochę tę miejscowośc zmienić – deklaruje Michał Żywiecki, prezes Sierra Bravo. Fot. Jerzy Mielniczuk

PYSZNICA, STALOWA WOLA. To nie będzie drugie Karlino. Geolodzy są już prawie pewni, że pod 2-kilometrową warstwą ziemi są skały nasączone ropą niczym gąbka.

Czy mieszkańcy podstalowowolskiej wsi śpią na ropie? Michał Żywiecki, prezes spółki Sierra Bravo, uważa że tak. Pewności nabierze jesienią, kiedy we wschodniej części wsi zostanie wykonany pierwszy odwiert. Jeżeli skała rdzenia wyciągniętego z ok 2 km będzie ciemna od oleistej kopaliny, poszukiwacze szybko zaczną wiercić kolejne otwory w ziemi. Wtedy gmina zacznie się bogacić. Z samych opłat eksploatacyjnych do budżetu Pysznicy będzie wpadać po kilka milionów złotych rocznie. To samo może być w Radomyślu n. Sanem i Tarnobrzegu.

Polsko-amerykańska spółka przeszło rok temu dostała koncesję Ministerstwa Środowiska na poszukiwania ropy i gazu w terenie między Sandomierzem i Niskiem. W ub. roku toruńska Geofizyka robiła badania sejsmiczne. M.in. na ich podstawie zostały wytyczone pola o największym prawdopodobieństwie występowania ropy i gazu. Geolodzy są prawie pewni, że na obrzeżach Pysznicy dowiercą się do ropy.

Bardziej zagadkowa jest struktura skał pod Tarnobrzegiem i Radomyślem, ale i tam warto przynajmniej sprawdzić, jakie kopaliny są głębiej niż złoża wydobywanej kiedyś siarki.

Tu jest bardzo dobra ropa, tylko trzeba na nią trafić
- Jeżeli tylko natrafimy na ropę, od razu przystąpimy do jej eksploatacji – mówi prezes Żywiecki. – W tym roku musimy zrobić przynajmniej jeden otwór w Pysznicy. Spodziewamy się tu głównie ropy naftowej, ale miło byłoby, gdyby okazało się, że jeszcze jest gaz. W tzw. basenie karpackim, na terenie którego położona jest Pysznica, występują bardzo dobre ropy niezasiarczone, które od razu nadają się do przeróbki w rafineriach.

Sierra Bravo chwali się, że nawiązuje do tradycji przedwojennych spółek wydobywczych z polskimi fachowcami i teksańskimi dolarami. W trójkąt Sandomierz – Tarnobrzeg – Nisko jest gotowa zainwestować 75 mln dolarów. Najdroższe w wiertniczym biznesie są odwierty. Za jeden, do głębokości 2,6 km, czyli taki, jakie planuje się koło Pysznicy, przyjdzie zapłacić do 12 mln USD. Pomyłka geologów może być więc bardzo droga, stąd długie badania złóż wszelkimi dostępnymi metodami. Kolumny wibrosejsów, czyli samochodów z aparaturą do badań fal sejsmicznych, już nie wrócą na pola pod Pysznicą. Zostaną jeszcze wykonane badania magnetotelluryczne, ale tych praktycznie nikt nie zauważy. Zauważalny będzie natomiast zastrzyk gotówki zasilającej gminną kasę.

Dla gminy duże pieniądze koloru ropy
Specjaliści zrobili bilans kosztów. Zakładając minimalną ilość 1 miliona ton ropy, która będzie do wydobycia w Pysznicy przez 20 lat korzystania ze złoża, Sierra Bravo zapłaci 35,8 mln zł tytułem kosztów eksploatacyjnych. 60 proc. z tego, czyli ponad 21 mln zł, trafi do kasy gminy. Dr Żywiecki przyznał, że rachunek kosztów robili na minimalnym wydobyciu, a rzeczywiste może być nawet 10 razy większe i takie też opłaty eksploatacyjne. W gminie powiało optymizmem charakterystycznym dla okolic Bełchatowa. – Skoro tam mają bezpłatnych dentystów, a dzieci jeżdżą na wakacje do Hiszpanii, to dlaczego nie miałoby tak być u nas? – głęboko zastanawia się Tadeusz Bąk (57 l.), wójt Pysznicy. Cierpliwości. Przynajmniej do jesieni, kiedy to nie tylko mieszkańcy gminy z uwagą będą patrzeć w kierunku wiertni.

Jerzy Mielniczuk

do “Tryśnie ropa nad Sanem”

  1. andy

    Jeszcze nic nie wiadomo, ale wiadomo, że tryśnie, a najpewniejsze są duże pieniądze! No i co się wydarzyło w sprawie „tryśnięcia” od kwietnia 2013?

  2. magda

    Mam wrażenie, że dyletanci rządowi i tak nie wykorzystają tego.

  3. galicjok

    Nic z tego nie bedzie bo u ruskich cisnienie spadnie w rurociagach i zakaza wydobywania jak zwykle.

  4. bill

    a znane są już wyniki badań sejsmicznych z okolic Tyczyna? Będzie drugi Kuwejt?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.