Trzech nowych zawodników w Resovii

Fot. Paweł Dubiel

SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Grzegorz Kosok – gwarant medalowej zdobyczy Asseco Resovii.

Grzegorz Kosok, Bartłomiej Krulicki i Bartosz Mariański – trzej nowi zawodnicy Asseco Resovii zostali w poniedziałek oficjalnie zaprezentowani na konferencji prasowej w siedzibie klubu. Dla tego pierwszego to powrót po pięciu latach do ekipy z Rzeszowa, natomiast dwaj pozostali to debiutanci. Wszyscy podpisali dwuletnie kontrakty.

– Przedstawiamy kolejnych zawodników, którzy pasowali do naszej koncepcji budowy składu, a on opiera się na graczach ambitnych i wiążących swoją przyszłość z Rzeszowem. Za każdym razem powtarzam, że ma być to drużyna walczaków. Oni nie muszą się kochać, ale na parkiecie mają tworzyć zespół – mówi Krzysztof Ignaczak, prezes Asseco Resovii i dodaje. – Bartłomiej Krulicki i Bartosz Mariański doskonale znają trenerski warsztat Piotra Gruszki, z którym mieli do czynienia w GKS-ie. Widocznie im się to podobało, skoro zdecydowali się pójść w ślad za nim. „Marian” (Bartosz Mariański – przyp. red.) na pewno będzie dużym wsparciem dla Luke Perrego. Bartłomiej pod okiem trenera Gruszki poczynił duże postępy i liczymy, że u nas zrobi kolejne kroki w rozwoju i da jeszcze większą jakość zespołowi. W rywalizacji środkowych będzie mocno naciskał po piętach pozostałej trójce i kto wie czy w obliczu trenera, który go zna nie będzie występował w pierwszej szóstce – mówi o 26-letnim nowym środkowym prezes Ignaczak. Mierzący 205 cm Bartłomiej Krulicki przygodę z siatkówką zaczynał w rodzinnym Myszkowie, skąd przeniósł się do Norwida Częstochowa. W barwach częstochowskiej drużyny występował przez dwa lat i to właśnie z tym zespołem sięgnął po wicemistrzostwo Polski kadetów i mistrzostwo Polski Juniorów, gdzie został wybrany najlepszym blokującym turnieju. W kolejnych latach występował w KS Milicz i TS Victoria PWSZ Wałbrzych i BBTS-ie Bielsko-Biała. Od 2016 roku grał w GKS-ie Katowice. Krulicki miniony sezon zakończył na 7. miejscu wśród blokujących z 55 pkt.

Marka sama w sobie

27-letni libero Bartosz Mariański przygodę z siatkówką rozpoczynał w rodzinnym Olsztynie w AZS-ie. Na początku występował w Młodej Lidze. W sezonie 2011/12 Tomaso Totolo, ówczesny trener AZS, wybrał Mariańskiego jako jednego z bardziej obiecujących zawodników i młody libero występował równocześnie w Młodej Lidze i PlusLidze. Z Olsztyna zawodnik przeniósł się na rok do UMKS-u Kęczanin Kęty, a stamtąd do GKS-u Katowice, którego barw bronił od 2015 roku. – Marka, jaką jest Asseco Resovia zadecydowała, że jestem w Rzeszowie. Dla takich klubów się trenuje, żeby w nich grać. Nie boję się wyzwań, ponieważ w Katowicach w jakiś sposób wyrobiłem sobie można powiedzieć jakąś tam klasę. Będę walczył o miejsce w składzie z najlepszymi – mówi mierzący 187 cm wzrostu Mariański.

Wyrwane serce Jastrzębiu

Z kolei 33-letni Grzegorz Kosok występował już w barwach rzeszowskiej drużyny w latach 2009–2014, zdobywając z klubem dwukrotnie mistrzostwo Polski (2012, 2013) oraz srebrny i dwa brązowe medale. Ostatnie trzy sezony spędził w Jastrzębskim Węglu, z którym miniony podobnie jak w 2017 roku zakończył brązowym medalem. – Grzesiek pamięta doskonale czasy świetności naszego klubu – mówi o Kosoku prezes Ignaczak i dodaje. – Nie było łatwo wyciągnąć go z Jastrzębia, gdzie pełnił bardzo odpowiedzialną funkcję kapitana. Można więc powiedzieć, że wyrwaliśmy serce naszemu zaprzyjaźnionemu klubowi. Rozmowy trochę trwały, ale jak przekonałem Grześka do koncepcji naszej drużyny to od razu podjął decyzję o powrocie do Rzeszowa. Jest jednym z najlepszych blokujących ligi i mam nadzieję, że nic w tej kwestii nie zmieni się w przyszłym sezonie. Ważna będzie współpraca, bo będziemy mocno naciskali, żeby zbudować kolektyw, który będzie się rozumiał nie tylko na boisku, ale też po za nim. Grzegorza znam, bo miałem okazje jako zawodnik występować z nim na boisku i wiem, jakie wartości jego osobowość potrafi wnieść do drużyny i bardzo się cieszę, że go mamy – stwierdza prezes Asseco Resovii.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o