Trzymamy kciuki za „naszego” Oscara

Fot. Mat. prasowe

Czy Nagroda Akademii Filmowej trafi do twórców „Bożego Ciała” i zostanie kiedyś przywieziona do Jaślisk?

W nocy z niedzieli na poniedziałek odbędzie się 92. ceremonia wręczenia Oscarów. O tę najważniejszą nagrodę walczy „Boże Ciało”, które powstawało na Podkarpaciu. Aż 28 z 30 dni zdjęciowych upłynęło w Jaśliskach. Castingi odbywały się codziennie…

W Podkarpaciu zakochał się od pierwszego wejrzenia reżyser obrazu Jan Komasa. – Wszystko się zgadzało; było jak w scenariuszu. Kapliczka stała naprzeciw kościoła, obok sklepik, przystanek autobusowy, dalej: wyjątkowe domki – wyliczał w rozmowie z Super Nowościami. – Nie znałem tej części Polski. Przywiązanie do religii i tradycji, dla mnie, wychowanego w mieście, było czymś nowym, egzotycznym.

Mieszkańcy Jaślisk (w Beskidzie Niskim) ekipę filmową wspominają równie ciepło. – Filmowców przyjęliśmy jak swoich – mówi Sebastian Szałaj z Jaślisk. – Reżyser zżył się z otoczeniem, z ludźmi, bardzo szybko się w Jaśliskach odnalazł, przestał się czemukolwiek dziwić.

Szałaj zagrał w „Bożym Ciele” epizodyczną rolę komendanta straży pożarnej. – Większość mieszkańców Jaślisk wystąpiła w „Bożym Ciele”. Castingi do filmu odbywały się codziennie, statyści byli potrzebni. W scenie z procesją pojawiło się ich aż stu – wyjaśnia. – Oczywiście wszyscy życzymy sobie, by Oscar trafił do twórców „Bożego Ciała” i by został kiedyś przywieziony do Jaślisk.

W sukces „Bożego Ciała” wierzą też koproducenci. Aż 330 tys. zł z pół miliona, którym dysponuje Podkarpacki Fundusz Filmowy, poszło na „Boże Ciało” – Jesteśmy jedynym funduszem regionalnym, który je wsparł. Co więcej, od początku uczestniczymy w produkcji, żyjemy nią – tłumaczy Marta Kraus z Podkarpackiej Komisji Filmowej. Oscarowej rywalizacji Marta Kraus przygląda się z bliska, z Venice Beach w Los Angeles. – Wciąż mamy 20 proc. szans na nagrodę! – żartuje.

„Boże Ciało” to inspirowana prawdziwymi zdarzeniami historia młodego mężczyzny, który po wyjściu z zakładu poprawczego rusza na południe kraju, gdzie postanawia udawać księdza. Główną rolę zagrał w nim Bartosz Bielenia – i zagrał brawurowo. Czy zapowiadał się jako aktor oscarowy? – pytamy kolegę Bieleni z Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. – Wyróżniał się od samego początku, biła od niego niesamowita pewność siebie, charyzma. Zachwycał i kolegów, i profesorów – wspomina Mateusz Marczydło, aktor, dziennikarz Polskiego Radia Rzeszów. – Na trzecim roku zaczął grać w Teatrze Starym. Występował z profesorami, z Dymną, z Peszkiem. Ten ostatni bardzo go sobie cenił. Byliśmy w niego zapatrzeni, przeszedł przez szkołę jak burza…

Szanse na Oscara okiem krytyków

W kategorii najlepszy film międzynarodowy „Boże Ciało” walczy o Oscara z francuskimi „Nędznikami” (reż. Ladj Ly), macedońską „Krainą miodu” (reż. Tamara Kotevska i Ljubo Stefanov), południowokoreańskim „Parasite” (reż. Bong Joon-ho) oraz hiszpańskim „Bólem i blaskiem” (reż. Pedro Almodóvar). Jakie ma szanse?

Tomasz Raczek, krytyk filmowy: – „Boże Ciało” jest bez wątpienia czarnym koniem tegorocznych Oscarów. Zauważmy, że nie ma tak potężnej promocji jak inne nominowane filmy, a do amerykańskich kin trafi dopiero w marcu – podkreślił w „Dzień Dobry TVN” Raczek. – Tymczasem film południowokoreański pt. „Parasite” ma rozdmuchaną promocję. Jest wszędzie, jest dyskutowany, a jego reżyser stał się bohaterem wielu programów telewizyjnych w USA. Niemniej uważam, że to dobrze. Jeżeli bowiem „Parasite”, który nominowany jest zarówno w kategorii najlepszy film, jak i najlepszy film międzynarodowy, wygra w tej pierwszej, to w drugiej zwolni miejsce „Bożemu Ciału”!

Grażyna Torbicka, dziennikarka filmowa: – „Boże Ciało” jest filmem niezwykle oryginalnym – mówi agencji Newseria Lifestyle Torbicka – To świetne kino, znakomicie zrealizowane i przewrotne w swojej wymowie, dlatego że czyste dobro niesie w nim ktoś, kto żyje w kłamstwie, oszustwie i kto jest przestępcą. Jest to więc naprawdę wielowymiarowa opowieść, która może być interesująca dla Amerykańskiej Akademii Filmowej. Oscar jest niewykluczony.

***
Transmisja na żywo z oscarowej gali na antenie Canal+. Rozpocznie się w nocy z niedzieli na poniedziałek, pół godziny po północy. Od godz. 2 do ok. 5 nad ranem potrwa gala wręczenia nagród.

Marcin Czarnik

9
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
hijenafilmofilRomek1 min truth Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hijena
Gość
hijena

kolejny gniot po Plebanii i Ojcu Mateuszu mający na celu poprawić wizerunek polskiego kleru zamieszanego w finansowo-pedofilskie afery

1 min truth
Gość
1 min truth

Zerowe szanse. Doprecyzuje i wyjaśnię: Hollywood to w 99,9% żydzi. Na Oskary głosują żydowscy reżyserzy, żydowscy producenci, żydowscy aktorzy którzy już Oskara dostali, żydowscy muzycy tworzący muzykę filmową którzy już Oskara dostali i tak dalej… … dlatego film gdzie pokazują księży, wiarę katolicką i pobożnych ludzi w Polsce ma dosłownie zerowe powtórzę zerowe szanse na Oskary. Owszem zdarzały się filmy w tym polskie które zdobyły tą nagrodę. W pierwszym przypadku było to o polskiej zakonnicy która okazała się być żydówką – „Ida”, a jeszcze wcześniej żydzi przyznali Oskara filmowi w 100% w obsadzie aktorów żydów opowiadający o ukrywaniu w Kościele… Czytaj więcej »

Romek
Gość
Romek

W USA było 44 prezydentów razem z Trumpem w sumie 45.
Z 45 był tylko jeden katolik John F. Kennedy Długo mu nie pozwolili rządzić. No to już wiadomo o co biega.

filmofil
Gość
filmofil

Nie dostał Mel Gibson za Pasje co zarobiła 620 mln dolarów to i nie ma co liczyć że Jan Komasa dostanie.

Po krytyce chcieli pokazać że są obiektywni to nominacje dostał. I tyle