Tułacz trenerem Resovii

Tomas Tułacz (drugi z prawej) po trzech latach wraca na trenerską ławkę Resovii. Fot. Wit Hadło

To już pewne – Tomasz Tułacz wraca do pracy z seniorami Resovii. Trener, który przed trzema laty awansował z “pasiakami” do II ligi, związał się z rzeszowskim klubem rocznym kontraktem.

Tułacz przejmuje stery po Marcinie Jałosze, który nie zgodził się na obniżkę zarobków. Niedawny trener-koordynator Resovii ma być szkoleniowcem na nowe trudne czasy. Pomagać mu będzie Jakub Kula, specjalista od pracy z młodzieżą, wciąż walczący z juniorami starszymi Stali Mielec w mistrzostwach Polski, trener bramkarzy Robert Mazur oraz, z doskoku, fachowiec od przygotowania fizycznego, Szczepan Wiecha z Krakowa.

- Jaki mam pomysł na Resovię? Chcemy w większym stopniu postawić na graczy z regionu i swoich wychowanków. W grupach młodzieżowych pełno jest utalentowanych chłopaków, poza tym rusza resoviacka Szkoła Mistrzostwa Sportowego i nie wyobrażam sobie, żebyśmy szukali zawodników po innych klubach. W takim kierunku zamierzamy pójść – tłumaczy Tomasz Tułacz, którego w czwartek czekają rozmowy z piłkarzami z obecnej kadry. – Nie jest tajemnicą, że klub oszczędza i będziemy teraz funkcjonować w innych realiach. Liczę jednak na rozsądek i mądrość zawodników. Mam nadzieję, że zgodzą się na niższe kontrakty.

Niezależnie od wyników rozmów, w piątek resoviacy mają się spotkać na pierwszych zajęciach. – Czasu na przygotowanie do rundy jest niewiele, a pracy sporo – podkreśla trener.

O co “pasiaki” grać będą w sezonie 2012/13? – Zmiany, jakie nastąpią, nie muszą oznaczać rezygnacji z ambitnych planów. W każdym meczu grać będziemy o zwycięstwo, choć olbrzymiej presji na wynik nie ma. O celach lepiej porozmawiać jednak po rundzie jesiennej – przekonuje Tułacz. “Jego” Resovia z lat 2008-09 słynęła z kapitalnie wykonywanych stałych fragmentów. – To prawda, że w ten sposób zdobywaliśmy mnóstwo goli i punktów – uśmiecha się trener – Proszę sobie jednak przypomnieć, jak wyglądała ówczesna płyta boiska. Teraz postaramy się grać bardziej kombinacyjnie, tak, żeby cieszyć kibiców – dodaje.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.