Turcy masowa przeciw rządowi

Demonstracje przeciw przebudowie otoczenia placu Taksim w Stambule przerodziły się w demonstracje przeciwko rządowi. Fot. PAP

STAMBUŁ. Turecka policja aresztowała już ponad 900 uczestników trwających od piątku antyrządowych protestów w Stambule i innych miastach Turcji.

W sobotę wieczorem doszło do poważnych starć z policją, która użyła gazu łzawiącego. Według Amnesty International, zginęły dwie osoby, ale oficjalne źródła tego nie potwierdzają.

Premier Recep Tayyip Erdogan wezwał protestujących do rozejścia się, oświadczając jednocześnie, że rząd nie zamierza zrezygnować z planów rekonstrukcji otoczenia placu Taksim. Bezpośrednim powodem protestu w Stambule było wycięcie drzew przez deweloperów, którzy chcą zbudować centrum handlowe na terenie parku w pobliżu placu. Choć okupacja parku zaczęła się pięć dni temu, to dopiero w piątek protest przybrał na sile. Następnie przerodził się w demonstrację przeciwko umiarkowanie islamistycznej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju premiera Erdogana.

Tayyip Erdogan rządzi od 2002 r. Krytycy uważają, że jego rządy coraz bardziej zmierzają ku autorytaryzmowi. Parlament przyjął przepisy ograniczające reklamę i sprzedaż alkoholu. Zamknięte mają zostać sklepy i bary znajdujące się w pobliżu szkół i meczetów. Prawo wprowadza też zakaz sprzedaży detalicznej alkoholu pomiędzy 22 a 6. Rząd tłumaczy, że chce ograniczyć spożycie alkoholu wśród młodzieży i odrzuca oskarżenia o islamizację kraju.

TVN 24/ps