Tylko przeszczep płuc może uratować Krzysia

RZESZÓW. Nie ma czasu, by czekać

Chciał się uczyć. Marzył o założeniu rodziny. Mukowiscydoza wyniszczyła jego młody organizm. W najgorszym stanie ma płuca. Co dzień walczy o oddech. Tak bardzo chce żyć. Jest już tak słaby, że nawet mówienie go męczy. W styczniu Krzyś skończył 29 lat. – Baliśmy się, że nie dożyje tych urodzin – opowiada mama chorego.

W wigilię Krzysztof Wojciechowski zaczął się dusić. Wylądował w szpitalu w Rabce. Lekarze wprowadzili do jego płuc dreny, przez które odsysali nagromadzoną wydzielinę. Później zaszyli 3 dziury w jego chorych płucach. – W Polsce nie było jeszcze przeszczepu płuc u chorych na mukowiscydozę. Nie możemy już dłużej bezczynnie czekać. Stan syna tak się pogorszył, że przeszczep musi się odbyć jak najszybciej – opowiada Lucyna Wojciechowska z Rzeszowa.

- Przeszczep Krzysztofa mógłby odbyć się w Wiedniu, ale, aby się tam dostać, trzeba mieć na koncie 120 tys. euro. To jest kwota nie do zdobycia. Tylko ja pracuję. Mój mąż jest rencistą. Wszystkie pieniądze idą na leki, badania, bo nie wszystkie są refundowane przez NFZ i wizyty u specjalistów. Myślimy o tym, żeby zastawić mieszkanie, ale to i tak nie wystarczy na przeszczep. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by do niego doszło. Nie mam siły już patrzeć, jak Krzysztof się męczy – mówi Lucyna Wojciechowska. – Miałam jeszcze dwóch synów, ale obydwaj zmarli w dzieciństwie. Od lekarzy nie dowiedziałam się nawet dlaczego, nigdy nie poznałam wyników sekcji zwłok. Teraz mam tylko Krzysia. Muszę o niego walczyć. Zrobię wszystko, by go ratować. Wierzę, że Krzyś będzie żył. Musi nam się udać…

- Całe nasze życie obraca się wokół choroby syna. Kiedyś był w bardzo dobrej kondycji. Ale mukowiscydoza to wielonarządowa, paskudna choroba, która nie odpuszcza… Dziś jego stan jest tak ciężki, że nie może już funkcjonować bez inhalacji lekami, butli z tlenem i pomocy drugiej osoby. Kiedyś Krzysztof marzył, by studiować, mieć rodzinę. Wie pani, co jest teraz jego największym marzeniem? Po prostu oddech…

Rodzice Krzysztofa Wojciechowskiego otworzyli specjalne subkonto na koncie Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Każdy, kto chciałby im pomóc w walce o życie jedynego syna, mogą wpłacać datki na konto: 49 1020 3466 0000 9302 0002 3473 z dopiskiem w tytule wpłaty: Krzysztof Wojciechowski.

Co 2500 dziecko rodzi się z mukowiscydozą. To choroba genetyczna, która niszczy narządy: najczęściej płuca, wątrobę i trzustkę. Jak dotąd jest nieuleczalna. W Polsce chorzy na mukowiscydoze żyją dwa razy krócej niż za granicą. Leki są drogie i te najlepsze nie są refundowane przez NFZ. W Polsce nie przeszczepia się płuc chorym na mukowiscydozę. Więcej informacji w Internecie na stronie Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą: www.ptwm.org.pl

Beata Sander

do “Tylko przeszczep płuc może uratować Krzysia”

  1. kasia

    Krzysztofie na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci (*)

  2. Marcin Urzędowski

    KRZYSIEK CORAZ SŁABSZY !!! LEKARZE ZARAZILI GO ŻÓŁTACZKĄ, MIASTO ODMAWIA POMOCY, ŻUŻLOWCY CHOĆ OBIECALI NIE WPŁACILI ANI GROSZA NA KONTO ! WYKORZYSTALI JEGO POSTAĆ BY POLANSOWAĆ SIĘ W GAZETACH I TYLKO TYLE ZROBILI DLA KRZYŚKA !!! RZYGAĆ SIĘ CHCE, JAK SIĘ UŚWIADOMI W JAKIM ŻYJEMY KRAJU !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.