Tylko zwycięstwa cieszą

REPREZENTACJA. Po meczach z Mołdawią i Norwegią

Dwa mecze, dwie wygrane po 1-0 zero – taki jest bilans otwarcia 2011 roku w wykonaniu naszej kadry. W minioną sobotę, biało-czerwoni grając w krajowym składzie, pokonali Mołdawię. W środę, drużyna oparta na zawodnikach występujących w zagranicznych klubach, ograła wysoko ostatnio notowaną Norwegię.

Zwycięstwa niewątpliwie cieszą, bo tych w ostatnim roku, było jak na lekarstwo. Gorzej jeśli idzie o sposób gry jaki zaprezentowali podopieczni Franciszka Smudy. Zarównoi w starciu z Mołdawią jak i Norwegami, nasz zespół wypadł nad wyraz przeciętnie. – Z ostatniego wyniku jestem zadowolony, chociaż nie zagraliśmy w jakimś „superowym” stylu, nie tak dobrze jak wcześniej z Wybrzeżem Kości Słoniowej, USA, czy Australią. Mecz nie był ładny dla oka, jednak pokazaliśmy, że i takie potyczki potrafimy wygrywać – powiedział selekcjoner.

Podopieczni Smudy w starciu z Norwegami, przez większą część gry bronili się; łącznie oddali zaledwie dwa strzały, w tym jeden, który znalazł drogę do siatki. – Nie było jakiegoś gwałtownego ataku z naszej strony, bo prowadziliśmy, nie musieliśmy gonić wyniku. Norwedzy nie są łatwym przeciwnikiem, każdemu potrafią uprzykrzyć życie, w eliminacjach Euro pokonali m.in. silną Portugalię. A trzeba jeszcze pamiętać, że nasz skład nie był optymalny, taki jak widzę w przyszłości – przyznał.

Trener kadry chwalił strzelca jedynej bramki Roberta Lewandowskiego, ale również m.in. parę stoperów Arkadiusza Głowackiego i Kamila Glika. – Zagrali bardzo solidnie, a Glik pokazał, że wciąż robi postępy. Już nie fauluje głupio, potrafi przyjąć piłkę z rywalem na plecach. Na takich młodych graczy chcę w przyszłości stawiać – stwierdził Smuda.

Na ostatnie kilkanaście minut na murawie pojawił się Roger. – Już na treningach zauważyłem, że jest lepiej przygotowany biegowo. Bo jeśli pod tym względem jest słabiej, to on tej reprezentacji dużo nie pomoże – ocenił selekcjoner.

Polska – Norwegia 1:0 (1:0)

1-0 Lewandowski (19.)

POLSKA: Szczęsny – Piszczek, Głowacki, Glik, Dudka, Błaszczykowski, Murawski (88. Krychowiak), Matuszczyk (90. Gol), Obraniak (79. Roger), Jeleń (64. Grosicki), Lewandowski

Sędziował Ivo Santos (Portugalia). Żółta kartka: Obraniak. Widzów: 150.

p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.