Tym razem nie nie gruszki, a ptaki na wierzbie

Tu ma być park technologiczny, a póki co są torfowiska i bujna plantacja wierzby energetycznej. Na pierwszym planie pos. Jan Bury, z lewej Dariusz Lubera, prezes Tauronu, obok Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Małe stworzenia pokrzyżowały wielkie plany. W tym kraju lepiej ściąć wielką sosnę, niż wyciąć wiotką wierzbę, bo z tej ostatniej słychać trele.

Na nieoczekiwaną, bardzo delikatną, ale nie do ruszenia przeszkodę natknęli się budowniczowie Parku Technologiczno-Przemysłowego. Ma on powstać na zdewastowanych terenach składowiska pyłów Elektrowni Stalowa Wola i dać zatrudnienie przeszło tysiącu osób. Wizja „drugiego miasta” pod Stalową Wolą oddala się, bo teren zajęły już ptaki. Paradoksalnie zajęły krzaki wierzby energetycznej, którą energetycy posadzili tylko po to, żeby ją zaraz ściąć. Teraz o ścince nie ma mowy, a lokalizację parku trzeba zmienić. Prawdopodobnie dojdzie do zamiany terenów i wtedy pod topór pójdą duże drzewa. Duże, ale bez ptaków.

- Nawet nie wiem, jaki to za ptasi gatunek – irytuje się prezydent Andrzej Szlęzak. Włodarz Stalowej Woli ma prawo złościć się na ekologów, bo ponad połowę miasta zajmują lasy i przy każdej inwestycji musi staczać boje o jedno, albo więcej drzew. Miasto nie ma terenów inwestycyjnych, a jedyne możliwe do pozyskania zajęły ptaki, a taki lokator podatków nie przysporzy.

Zamiana, albo nici z ambitnego projektu
Rok temu miasto podpisało umowę  Tauronem, na budowę dużego kompleksu przemysłowego. Tauron, czyli właściciel Elektrowni SW, daje teren i media, miasto robi drogi dojazdowe i bocznicę kolejową. Wspólnicy składają się po ok. 20 mln. zł, a potem już tylko liczą zyski. Zyskają też stalowowolanie, bo nie tylko będą mogli przebierać w ofertach pracy, ale też zniknie olbrzymia hałda, na której przez kilkadziesiąt lat były składowane pyły pozostałe po spalaniu węgla w elektrowni. Pyły zostaną sprzedane pod budowę dróg, co będzie dodatkowym zyskiem. Miała być też spalona wierzba, która od kilku lat porasta nieużytki. Gałęzie wierzby nie trafią jednak do pieca, bo nie wolno niszczyć ptasich siedlisk. Pechowo się złożyło, że teren pod wierzbą miał być w pierwszej kolejności oddany inwestorom.

I co teraz?
- Tauron nie ma innego wyjścia, jak pójść na układ z Lasami Państwowymi i zamienić się terenami – tłumaczy prezydent Szlęzak. – Miastu to nawet byłoby na rękę.
Gdyby Lasy zgodziły się oddać hektary lasu w zamian za taką samą powierzchnię zasadzoną wierzbą, miasto nie musiałoby budować długich dróg dojazdowych i torów, bo teren Parku Technologiczno-Przemysłowego znacznie by się przybliżył. Tauron musi teraz wznieść się na wyżyny dyplomacji, by zamienić wierzby na sosny. Inaczej cały pomysł Parku może lec w gruzach, albo zostać poważnie ograniczony. Nie od dziś wiadomo, że PSL, nie tylko przez partyjne barwy, jest bliskie szefostwu Lasów Państwowych. Partia ludowa rządzi u nas gospodarką i w jej szeregach energetycy na pewno będą szukać pomocy. Właśnie miała się odbyć uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowej elektrowni gazowej w Stalowej Woli. Uroczystość mieli zaszczycić premierzy Tusk i Pawlak. Jak nie jeden, to drugi uległby rozwojowej wizji parku dla 25. nowych firm i 1,2 tys. nowych miejsc pracy. Rząd w ostatnich dniach był jednak zajęty i wmurowanie kamienia przełożono na wiosnę. Do tej pory zamiana z Lasami powinna być już faktem.

To ma być inwestycyjny oddech dla miasta
Park Przemysłowo-Technologiczny Stalowa Wola ma docelowo mieć powierzchnię 214 ha  i będzie położony przy granicy z Niskiem. W pierwszym etapie przedsiębiorcom pod zabudowę ma być oddanych 48 ha, na których powstanie co najmniej 10 firm. Pierwszeństwo będą miały firmy energochłonne, bo Tauron zechce zarobić na dostarczaniu im energii elektrycznej i cieplnej. Miasto inwestycyjny wkład będzie sobie odliczać później, gdy do kasy zaczną wpływać podatki. O ile w sąsiadującym z plantacją wierzby lesie, też nie znajdzie się jakieś siedlisko skrzydlatych sąsiadów.

Jerzy Mielniczuk

do “Tym razem nie nie gruszki, a ptaki na wierzbie”

  1. ROMAN

    no i widać co ważniejsze; człowiek czy przyroda – patrzą / myślą i co – nawet nie wiedzą co to za „ptica” –
    - wyciąć – budować – ptaki sobie poradzą.

  2. K.Bimbała

    Wybitni dwaj specjaliści od nierządów w Polsce !. J Bury – szczególnie to wielki błąd wyborów parlamentarnych?.

  3. MACIOREK

    BURY JAK SEKRETARZ PZPR Z WIZYTĄ GOSPODARCZĄ!!BURAKI!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.