Tym razem śrut do wiatrówek

Fot. Służba Celna

MEDYKA. Niedawno pisaliśmy o tym, że celników już mało co może zdziwić, jeśli chodzi o przemyt. Ostatnio jednak udało się ich zaskoczyć 51-letniej Ukraince, Vierze P.

Medyccy celnicy wytypowali do kontroli  prowadzonego przez nią mercedesa vito, którym ustawiła się na “zielonym pasie” deklarując, że nie ma nic do oclenia, ani nic podejrzanego. Deklaracja ta okazała się jednak pusta, za to mercedes pełny…śrutu do wiatrówek. W bagażach 51-latki znajdowało się prawie 1,6 tys. opakowań śrutu o średnicy 4,5 mm.

Viera P. przyznała się do wartego ok. 8 tys. złotych towaru oraz próby jego przemytu. Twierdziła, że śrut miał trafić do dużego gospodarstwa rolnego pod Kielcami, gdzie miał być wykorzystywany do odstraszania ptactwa. Tłumaczenie takie bynajmniej jej nie pomogło, bo nie uniknie postępowania karnego skarbowego.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.