Tymczasowy areszt dla zabójcy z Jedlicza

JEDLICZE. Zygmunt W. (60 l.) z Jedlicza, który bestialsko zamordował swego 49-letniego kolegę – Władysława G. przez najbliższe trzy miesiące będzie przebywał w areszcie.

Tak zdecydował krośnieński sąd, który przychylił się do wniosku o zastosowanie takiego środka zapobiegawczego, z jakim wystąpiła policja i prokuratura.

Przypomnijmy, że do makabrycznej zbrodni doszło w nocy z środy na czwartek (19/20 stycznia) w domu sprawcy morderstwa w Jedliczu. Obaj mężczyźni od jakiegoś czasu mieszkali razem. Nieraz pili alkohol. Także i tym razem urządzili sobie libację suto zakrapianą alkoholem. Gdy byli już mocno pijani, wywiązała się między nimi awantura, doszło do rękoczynów. Gdy Władysław G. smacznie spał, jego kumpel sięgnął po siekierę i co najmniej dwukrotnie zadał cios w głowę i szyję współlokatora. Odczekał jakieś pół godziny, po czym przeciągnął zwłoki do komórki, gdzie przeleżały dwa dni. Wysprzątał mieszkanie i zatarł ślady zbrodni. Zmasakrowane ciało kumpla owinął w dywan a następnie rowerem wywiózł je nad Jasiołkę i porzucił pod mostem, jakieś 400-500 metrów od swojego domu.

Zwłoki znalazł w sobotę (22 stycznia) ok. godz. 12 spacerujący brzegiem rzeki jedliczanin. Jeszcze tego samego dnia morderca został schwytany przez policję. W poniedziałek był przesłuchiwany przez prokuratora. Początkowo utrzymywał, że ze zbrodnią nie ma nic wspólnego. Twierdził, że od środy nie widział współlokatora i nic nie wie na temat jego śmierci. Dopiero pod naporem dowodów przyznał się do winy. Grozi mu dożywocie.

wz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.