Tysiąc kilometrów od domu

- Dalej od domu wylądować nie mogłem – śmieje się Patryk Fryc, który jesienią opuścił tylko jeden ligowy mecz Floty, lidera I ligi.

Patryk Fryc o tym, jak żyje się na dalekiej północy, fantastycznej rundzie Floty Świnoujście i samodzielności, której musiał się nauczyć w bardzo młodym wieku.

Niewielu piłkarzy z Podkarpacia występuje regularnie w ekstraklasie i na jej zapleczu. Jednym z nich jest 19-letni zaledwie Patryk Fryc, który zaczynał w Kolbuszowiance i Wildze Widełka, a potem grał w Stali Mielec i Partyzancie Targowiska. Od lutego 2012 roku we Flocie Świnoujście. Także dzięki niemu “Wyspiarze” stali się rewelacją rundy jesiennej.

- Polubił pan Świnoujście?
- Przyjechałem tu w środku zimy i dopiero latem odkryłem, jakie to przyjemne miejsce. W wakacje pełno tu turystów, jest piękna plaża, czyste powietrze. Bardzo dobrze mi się żyje, choć dalej od domu rzucić mnie nie mogło (śmiech). Do Kolbuszowej mam niemal tysiąc kilometrów, pociągiem jadę 16 godzin.

- Ma pan mieszkanie z widokiem na morze?
- Nie. Do plaży mam 15 minut. Na warunki jednak nie narzekam. Mieszkam razem ze swoją dziewczyną Justyną. Gdy mam trochę wolnego, zawsze idziemy na spacer, latem pływamy w Bałtyku. Fajnie jest.

- Bałtyk do najcieplejszych mórz nie należy…
- Idzie się przyzwyczaić. Położenie miasta sprawia, że często trenujemy na plaży. Mało tego, zdarzyło się, iż na początku marca wchodziliśmy do wody. Wprawdzie tylko po kostki, ale to i tak było przeżycie (śmiech).

- Bardzo szybko musiał się pan nauczyć samodzielności, ale ponoć pan nie narzeka. Słyszałem o sukcesach w kuchni.
- Od dawna żyję na walizkach. A w kuchni faktycznie umiem zrobić więcej, niż herbatę i jajecznicę. Choćby spaghetti i schabowego.

- Gdy przed rokiem podpisywał pan kontrakt z Flotą, dokładnie w dniu swoich 19 urodzin, trudno było robić z tego wydarzenie. Interesowały się panem Polonia Warszawa i Widzew Łódź, ponadto nikt nie wyobrażał sobie, iż w Świnoujściu narodzi się drużyna, która zawojuje I ligę.
- Mamy 40 punktów, żaden inny zespół nie uzbierał tyle na półmetku sezonu. Oprócz tego awansowaliśmy do ćwierćfinału Pucharu Polski, gdzie zmierzymy się ze Śląskiem Wrocław. Pierwszy raz w historii klubu Flota dotarła w tych rozgrywkach tak daleko.

- Ale żeby nie było tak kolorowo, przypomnę, że na finiszu rundy dostaliście baty od Termaliki i Zawiszy, wcześniej przegraliście z Cracovią.
- Akurat w meczu z Zawiszą mieliśmy swoje okazje. Jednak już po zakończeniu rundy powiedzieliśmy sobie, że przestajemy spoglądać w tabelę, że zrobimy to dopiero w czerwcu, po sezonie.

- Świnoujście jest przygotowane na ekstraklasę? Jak spoglądam na stadion Floty to mam poważne wątpliwości.
- Stadion może na kolana nie rzuca, ale płyty boiska zazdrości nam połowa ligi. To dywan. Kibice też są świetni. Nie przejmuje się opiniami tych, którzy w nas nie wierzą. Zobaczy pan, że sprawimy niespodziankę!

- Jest pan podstawowym piłkarzem lidera I ligi, co stwarza kapitalną okazję, by się wypromować. Portal transfermarkt.de wycenił pana na 125 tysięcy euro. Pytają o pana mocniejsze kluby?
- Nic o tym nie wiem. Skupiam się na grze. Tylko to mnie zajmuje.

- Pański menedżer Karol Glomb to wytrawny gracz. Reprezentuje interesy m.in. Andrzeja Niedzielana, Mateusza Cetnarskiego i Sebastiana Mili.
- Zasada jest taka. Mój menedżer rozmawia, negocjuje, a ja dowiaduję się o wszystkim na końcu. Dzięki temu mam zawsze spokojną głowę.

- Pamięta pan środę, 19 września?
- Oczywiście. Strzeliłem na 2-1 w meczu z GKS Katowice. To był mój pierwszy i jak na razie jedyny gol zdobyty w seniorach. Wcześniej grałem w Stali Mielec i Partyzancie Targowiska, ale do siatki nie trafiłem. We Flocie gram na prawej obronie bądź prawej pomocy i raczej nie mam zbyt wielu okazji do strzelania goli.

- Na koniec pytanie o reprezentację młodzieżową. Dlaczego trener Władysław Żmuda przestał pana powoływać?
- Nie mam pojęcia, niestety. Dziś koncentruje się na występach w klubie, to najlepszy sposób, by znów przypomnieć się trenerowi.

Rozmawiał: Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.