Tysiąc ludzi głowa przy głowie, bez maseczek

To zdjęcie opublikował internauta w końcu lutego.
Przedstawia ono tłum podróżnych po ukraińskiej stronie terminala pieszego przejścia granicznego Szeginie – Medyka. Fot. FB

Po ukraińskiej stronie pieszego terminalu odpraw na przejściu granicznym Szeginie – Medyka od czasu do czasu pojawia się tłum podróżnych. W szczytowym momencie było ich około tysiąca. Głowa przy głowie,
w większości bez maseczek. Alarmujący post na ten temat wraz ze zdjęciem opublikował internauta z Przemyśla. Niektórzy byli przekonani, że to fejk, ale okazało się, że nie. – Okresowo, na ogół w weekendy, pojawia się po ukraińskiej stronie terminalu pieszego przejścia Szeginie – Medyka taka „fala”
– przyznaje mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy BiOSG. – Nie mamy wpływu na to, jakie warunki sanitarne stwarza podróżnym strona ukraińska – podkreśla. – Po naszej stronie odprawa odbywa się zgodnie z procedurami właściwymi zewnętrznej granicy UE – dodaje.

– W styczniu wielka afera, bo w Zakopanem kilka osób piło szampana bez maseczek. Oto przejście piesze w Medyce. Covid? Jaki Covid?! Zdjęcie z dziś. I tak jest każdego dnia – napisał na swoim facebookowym profilu 27 lutego internauta z Przemyśla, dodając zdjęcie, które prezentujemy. Rzeczywiście obraz może wzbudzić grozę: tłum ludzi, głowa przy głowie, mało kto ma maseczkę, która przy takim ścisku i tak nie ma zresztą znaczenia. Niektórzy sądzili, że tak dzieje się po polskiej stronie podczas oczekiwania na odprawę graniczną w terminalu pieszym, a co bystrzejsi zauważyli, że zdjęcie przedstawia stronę ukraińską. – No i co z tego? Skoro tylu ludzi tam czeka, to trzeba u nas szybciej odprawiać – stwierdza pewien przemyślanin. – U nas strażnicy graniczni i celnicy odprawiają powoli, a tam jest „covid party”, którego uczestnicy wchodzą do Polski, paranoja – skwitował.

Podróżni to głównie Ukraińcy

Jak się dowiedzieliśmy, do kumulacji dużej liczby podróżnych dochodzi falami, zwykle przed weekendem lub w jego trakcie. Skąd jednak tylu ludzi na terminalu pieszym w Szeginiach? Okazuje się, że wysiadają oni z autobusów, które przyjeżdżają na granicę w celu wjechania do Polski. Tyle, że przy takim wjeździe obowiązują obostrzenia: zajętych może być tylko połowa miejsc siedzących w autobusie. Tymczasem przed przejściem w Szeginiach większość pasażerów autokarów wysiada z nich i kieruje się na pieszy terminal, Trudno zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Niektórzy snują spekulacje, że może podróżni liczą, iż pieszo łatwiej i szybciej przekroczą granicę, inni sugerują, że może stać za tym grupa przestępcza. Pojawiła się też plotka, że lwia część podróżnych to Mołdawianie, którzy dotychczas do UE dostawali się przez granicę ze Słowacja i Węgrami, a teraz, z racji „zamknięcia się” tych państw, zmienili trasę, ale to nieprawda. Jak podała SG, w liczącej ok. tysiąca podróżnych fal tylko 80 było Mołdawianami.

Musimy trzymać się procedur

Tak czy owak w szczytowym momencie po ukraińskiej stronie granicy na odprawę na wejście do Polski czekało około tysiąca osób. Co na to nasza SG?
– Nasza granica z Ukrainą jest jednocześnie zewnętrzna granicą UE i obowiązują na niej procedury takie same, jak na granicy z każdym państwem tzw. trzecim – podkreśla mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy BiOSG.
– Jednocześnie nie mamy żadnych narzędzi, żeby skłonić ukraińską stronę do stosowania standardów, które obowiązują u nas – stwierdza mjr Pikor. – Jednocześnie polska SG prowadzi odprawy w reżimie sanitarnym, co sprowadza się do tego, że do terminalu odpraw wpuszczana jest ograniczona liczba osób, wykonywane są niezbędne procedury takie jak np. mierzenie podróżnym temperatury, czy też zbieranie informacji o miejscu planowanego pobytu osób, które będą odbywać w Polsce kwarantannę – wylicza mjr Pikor. – Nie możemy tych czynności zaniechać, a przyspieszenie ich jest zwyczajnie niemożliwe – konkluduje, dodając, że budynek odpraw pieszych podlega regularnej dezynfekcji, co także siłą rzeczy wydłuża czas oczekiwania na odprawę, mimo iż w szczytowych momentach odprawa odbywa się na wszystkich stanowiskach. Podobnie sytuację tłumaczy mł. aspirant Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. – W ramach działań związanych z realizacją odpraw, zadaniem Służby Celno-Skarbowej jest przede wszystkich sprawna obsługa osób przekraczających granicę przy jednoczesnym zachowaniu skuteczności działań kontrolnych.
Kontrole Służby Celno- Skarbowej realizowane są w reżimie sanitarnym, z zachowaniem obowiązujących wymogów bezpieczeństwa. Zapewniamy optymalną obsadę kadrową tak, aby zapewnić odpowiednią płynność odpraw – wyjaśnia E. Chabowska.

Mogą być kolejne „fale” podróżnych

Jak się dowiedzieliśmy, SG zwracała się już do strony ukraińskiej z prośbą o zapanowanie tamtejszych służb nad „falami” podróżnych, ale na razie nic się w związku z tym nie wydarzyło. Tymczasem niektórzy chcą, by dla takich „fal” podstawiać pociągi specjalne do Polski. Inni jednak taki pomysł uważają, za delikatnie mówiąc, nietrafiony. – Już mieliśmy w zeszłym roku wiosną tłumy Ukraińców wyjeżdżających do ojczyzny na przemyskim dworcu – wspominają. – Ich ruch ustalono na szczeblu rządowym Polski i Ukrainy, pociągi puszczono bez żadnego zabezpieczenia, a władze miasta zawiadomiono o tym chwilę przed odjazdem pierwszego składu – przypominają.
Na razie w terminalu odpraw pieszych Szeginie – Medyka jest pusto. Pokazują to dokładne zdjęcia wykonane przez BiOSG. Ale niewykluczone, że znów pojawi się tu „fala” kilkuset podróżnych.

Monika Kamińska

3.9 7 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pompo
Pompo
1 miesiąc temu

PiS to jednak państwo z dykty.

pinki_i_mozg1aczynkimorawieckimem1-683x1024.jpg
bloger
bloger
1 miesiąc temu

miejmy nadzieję ,że Straż Graniczna na wysokości zadania i nie wpuści tych szoszonów bez maseczek do Polski

Job twoja mać
Job twoja mać
1 miesiąc temu
Reply to  bloger

To zakladaj na swoj ryj z 12 na raz ,po….ie

radek
radek
1 miesiąc temu

Mamy swoje /polskie/ procedury i trzeba „robić swoje”,jak śpiewał pan Młynarski.I pomagać Ukraińcom w dostępny sposób.