Tysiące gardeł na nowej trybunie

III LIGA. Izolator chce wreszcie zapunktować, mielczanie u lidera.

Wydarzeniem kolejki będzie mecz czwartej w tabeli Siarki z wiceliderem Karpatami połączony z otwarciem nowej trybuny w Tarnobrzegu. Gospodarzy może wspierać nawet 3 tysiące kibiców, bo wstęp na stadion jest bezpłatny.

Właścicielem obiektu jest tarnobrzeski Ośrodek Sportu i Rekreacji i to właśnie władze miasta postanowiły pokryć koszty organizacji spotkania. – Kibice mogą być dwunastym zawodnikiem Siarki – przyznaje jej trener Adam Mażysz.

Na Karpaty z nowym napastnikiem?
Nowa, kryta trybuna pomieści prawie 2700 osób i prezentuje się naprawdę okazale. To nie musi być jedyny debiut sobotniego popołudnia – Siarka stara się o napastnika Marcina Raczkiewicza, jeśli piłkarz zaakceptuje warunki finansowe, zobaczymy go w starciu z Karpatami. – Marcin ma 24 lata, był w Zawiszy Bydgoszcz, Widzewie Łódź, ostatnio w Zniczu Pruszków, choć akurat tam złapał kontuzję. Ale przydałby się nam, bo w ataku mamy pewne braki – opowiada Mażysz, który ma dużo szacunku dla zespołu z Krosna. – Karpatom niełatwo strzelić gola, dużą wartość przedstawia zwłaszcza podstawowa jedenastka tej drużyny – komplementuje przeciwnika.

Karpaty i Siarka jeszcze nie przegrały, ale to krośnianie mają po dwóch kolejkach komplet punktów, a ich bramkarz zachowuje czyste konto. W ubiegłym sezonie oba zespoły wykorzystywały atut własnego boiska.

Cierpliwość trenera
Na to samo liczą w sobotę piłkarze Izolatora, którzy jesienną zabawę rozpoczęli od remisu i wysokiej porażki z Tomasovią. Rywalem biało-zielonych będzie Podlasie. – Zespół groźny w ataku, słabszy w obronie i to postaramy się wykorzystać – charakteryzuje przeciwnika trener Szymon Szydełko. Kibicom kąpanym w gorącej wodzie zaleca cierpliwość. – Spokojnie, zaczniemy wygrywać. Martwiłbym się, gdyby nie było okazji. Tymczasem szwankuje jedynie skuteczność – tłumaczy. I zapowiada niewielkie zmiany w składzie.

Trudniejsze zadanie czeka w weekend stalowców z Mielca, którzy w Chełmie staną naprzeciwko niespodziewanego lidera. – Dla mnie wysoka pozycja Chełmianki zaskoczeniem nie jest – oponuje opiekun ekipy z Podkarpacia Tomasz Tułacz. – Rywala szanujemy, ale się go nie boimy. Mamy swój styl, już w Targowiskach pokazaliśmy, że umiemy grać z faworytami – przekonuje. Tułacz do miasta położonego przy granicy z Białorusią i Ukrainą dotrze wprost ze stażu trenerskiego w Polonii Warszawa.

W innych meczach

STRUMYK – UNIA
Obie drużyny mają dość robienia za świętych Mikołajów, chcą wreszcie posmakować zwycięstwa, ale najbardziej prawdopodobny jest…remis.

STAL SANOK – STAL KRAŚNIK
Beniaminek z Kraśnika radzi sobie nad wyraz przyzwoicie, ale z Sanoka punktów raczej nie wywiezie.

PARTYZANT – POLONIA
- Skuteczność to nasza największa bolączka – przyznaje Mirosław Kalita, trener Partyzanta. Polonistom idzie jak po grudzie, ale akurat z trafianiem do siatki nie mieli ostatnio problemów. Zapowiada się interesujący mecz.

ZACZERNIE – AVIA
- Dość płacenia frycowego! – zapowiada Jakub Słomski, szkoleniowiec beniaminka. Zaczernie musi się jednak nastawić na twardy bój, bo Avia to zespół bardziej doświadczony i silny fizycznie.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.