Tysiące kolbuszowian nie ma pracy!

Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych w Kolbuszowej mają znikome szanse na pracę na miejscu. Zapewne większość z nich wyjedzie.

KOLBUSZOWA. Młodzi masowo emigrują, nie tracąc nawet czasu na szukanie roboty.

Bezrobocie to prawdziwa zmora Kolbuszowej i okolic. Oficjalnie bez pracy jest kilkanaście procent mieszkańców powiatu. Jednak z pewnością jest ich znacznie więcej. Ilu? Trzy, może cztery razy więcej, niż wskazują statystyki. Prawdziwe bezrobocie ukrywa szara strefa i gigantyczna emigracja. Natomiast szczęśliwcy, którym cudem uda się zdobyć legalną pracę tu na miejscu, przeważnie zarabiają… najniższą krajową.

Zdaniem wicestarosty Wojciecha Cebuli, bezrobocie na terenie powiatu wynosi ok. 13 proc. mieszkańców. – Ale to są oficjalnie dane – zastrzega nasz rozmówca. –  Pamiętajmy, że jest tu ogromna emigracja, “prężnie” działa też szara strefa.  Jak z tym walczyć? – pytamy.

Rząd zmniejszył pulę na roboty publiczne

- Gospodarkę przede wszystkim ratują roboty publiczne i prace interwencyjne, które finansuje rząd – przekonuje Cebula. – W ub. r. Powiatowy Urząd Pracy w Kolbuszowej  miał na ten cel ok. 7 mln zł. W tym roku dysponuje niecałymi 3 mln zł. W tej sytuacji ciężko jest walczyć z bezrobociem. No, bo niby za co? A wiem, że gminy często korzystały z tej puli. Dzięki temu mnóstwo ludzi miało szansę na pracę, choćby nawet na jakiś czas – uważa.

A co powiat robi, żeby zmniejszyć bezrobocie? –  Łożymy na cztery szkoły średnie i staramy się, aby kierunki kształcenia były tam zgodne z popytem na rynku pracy. Będziemy też realizować program CEXO. Dzięki temu Centrum Kształcenia Praktycznego zostanie wyposażone w specjalistyczne maszyny, ma których uczniowie będą odbywać praktyki. To z kolei ma być zaczynem do współpracy z przedsiębiorstwami – zapewnia Wojciech Cebula.

Strefa powstrzyma emigrację?

- Wspólnie z gminą przygotowujemy podstrefę przemysłową przy ul. Sokołowskiej – dodaje wicestarosta. – Obecnie trwają tam prace, związane z uzbrojeniem terenu w media i budową dróg dojazdowych. Myślę, że już w przyszłym będziemy mieć gotowy teren dla przedsiębiorców. Być może trzeba będzie to jakoś rozreklamować, bo stworzenie samej strefy nie ma sensu. Podstawą są firmy, który przynoszą podatki i tworzą nowe miejsca pracy.

Wielkie nadzieje ze strefą wiąże radny Józef Rybicki. – To najważniejsza inwestycja ostatnich lat – uważa. – Zresztą, jednym z pierwszych moich wniosków, jako radnego, był apel do władz o stworzenie w mieście warunków do rozwoju gospodarczego. Bo praca to podstawa egzystencji. Problemem jest masowa emigracja młodych i wykształconych ludzi. Być może, dzięki kolbuszowskiej strefie chociaż częściowo ten exodus uda się powstrzymać.

Paweł Galek

do “Tysiące kolbuszowian nie ma pracy!”

  1. z Paryża

    większość mieszkanców kolbuszowej można spotkać w Paryżu :D

  2. Boletz

    Niech się pomodlą o lepszy byt i dalej głosują na PiS!
    Na pewno będzie lepiej!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.