Tysiące litrów trującej wódki jeszcze mogą trafić na rynek

Zatruty metanolem leczony jest dializami i podawaniem alkoholu etylowego. Fot. Anna Moraniec

CZECHY, PODKARPACIE. Nadal nie znaleziono 2 tys. litrów skażonego metanolem alkoholu, który dotychczas spowodował śmierć 45 osób i wywołał zatrucia u 132.

Policja i służby sanitarne apelują: “Nie spożywajcie alkoholu pochodzącego z nieznanych źródeł i pozbawionego nowych banderol oraz certyfikatów pochodzenia i jakości. Pod żadnym pozorem nie kupujcie alkoholu na czarnym rynku”.

Skąd te apele? Otóż od wybuchu tzw. afery alkoholowej we wrześniu 2012 roku policja skonfiskowała około 18 tys. litrów trującego alkoholu, ale wciąż nie odnaleziono 2 tys. litrów, wciąż też dochodzi do nowych przypadków zatruć (w tym roku było ich siedem). – Jedną z ostatnich jest 16-letnia dziewczyna, która spożyła zatruty alkohol podczas rodzinnej uroczystości w Deczinie na północy Czech – powiedział Vaclav Kuczera, szef specjalnej grupy operacyjnej “Metyl” na konferencji.

W ubiegłym roku w części alkoholu przywiezionego indywidualnie z Czech i dla własnego bezpieczeństwa przekazanego do badań w laboratoriach Państwowej Inspekcji Sanitarnej stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego stężenia metanolu. Bardzo prawdopodobne jest, że nie wszystek alkohol trafił do badań. Policja obawia się, że nielegalni dystrybutorzy wypuszczą na rynek kolejną partię skażonego alkoholu, licząc na to, że afera przycichła.

Czym skutkowałoby wypicie takiego alkoholu?
- Metanol uszkadza nerwy wzrokowe, serce, wątrobę, nerki, prowadzi do zaburzeń centralnego układu nerwowego. Skutki zależałyby od stężenia metanolu. Nieduże mogłoby nie dawać żadnych objawów, duże doprowadzić nawet do śmierci – mówi dr Elżbieta Mach-Lichota, toksykolog ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. – Jaka dawka metylu szkodzi? Do uszkodzenia nerwu wzrokowego wystarcza dawka 4-15 ml; dawka śmiertelna to tylko 30 ml.

Winni zostaną ukarani
W związku z aferą prokuratura postawiła zarzuty ponad 70 osobom. Większość z nich przebywa w areszcie, a kilku z nich może grozić nawet dożywocie. Pierwsze akty oskarżenia będą dotyczyć dystrybutorów alkoholu. Grupie osób, które świadomie sporządziły trującą mieszankę, wykorzystując alkohol metylowy pochodzący z płynu do spryskiwaczy i wprowadziły ją na rynek, przewodził przedsiębiorca branży gastronomicznej Rudolf F. oraz właściciel firmy produkującej kosmetyki samochodowe, Tomasz K. Obaj pochodzą z kraju morawsko-śląskiego.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.