Uchwała ważniejsza niż chory człowiek?

Sytuacja mieszkaniowa niepełnosprawnej Justyny jest dramatyczna.

PRZEMYŚL. Nastolatka z porażeniem mózgowym nadal mieszka w warunkach uwłaczających godności człowieka.

O dramatycznej sytuacji mieszkaniowej, w jakiej znajduje się Justyna Krajewska (18 l.) i jej ojciec, Jacek, pisaliśmy już dwa miesiące temu. Cierpiąca na porażenie mózgowe dziewczyna żyje w warunkach uwłaczających ludzkiej godności: w mieszkaniu, w którym nie ma ani łazienki, ani toalety, ani nawet ogrzewania. Po naszej publikacji w tej sprawie interweniowali radni PiS. I co? I nic. Wiceprezydent Przemyśla odpowiedzialny za „lokalówkę”, Grzegorz Hayder jest zdania, że Jacek Krajewski ma na własną rękę poszukać sobie kogoś chętnego do zamiany mieszkania.

W mieszkaniu na drugim piętrze kamienicy przy przemyskiej ulicy Rejtana niełatwo byłoby żyć i osobie całkowicie sprawnej. Ale w przypadku Justyny, która nie chodzi samodzielnie, to nie niewygoda, to wegetacja. – Codziennie noszę córkę i wózek z wysokiego drugiego piętra i z powrotem – opowiada ojciec chorej dziewczyny,  Jacek Krajewski. A usytuowanie lokum to nie jest jedyny problem. – Toaleta jest na korytarzu – pokazuje mężczyzna. – Tu i sprawny człowiek ma problem z załatwieniem potrzeb, bo jest bardzo mała – wyjaśnia. – Dla Justyny to po prostu niewykonalne – dodaje. W mieszkaniu nie ma też łazienki. – Myję córkę „na misce”-  relacjonuje Krajewski. Mieszkanie nie ma ogrzewania, więc Krajewski ogrzewa je zimą grzejnikiem na prąd. A to kosztuje. Razem z rentą dziewczyny i innymi świadczeniami mają razem 1600 złotych miesięcznie.

Uchwała to nie wyrok!

Justyna do czasu śmierci swej matki, w kwietniu zeszłego roku, mieszkała w innym mieszkaniu. Ono było dostosowane do potrzeb osoby niepełnosprawnej, ale to mieszkanie jej babki, która sama wymaga opieki. – Nie mogliśmy tam zostać, ani ja, ani Justyna – mówi Jacek Krajewski. Władzom miasta sytuacja jest, jak się dowiadujemy, znana, ale jak stwierdził w rozmowie z nami 2 miesiące temu zastępca prezydenta, Grzegorz Hayder, pomysłu na jej rozwiązanie nie ma. W odpowiedzi na oficjalne wystąpienie szefa  klubu PiS w Radzie Miejskiej, Władysława Bukowskiego, Grzegorz Hayder  podkreśla, że wniosek Jacka Krajewskiego o przydział innego mieszkania jest niezgodny z obowiązującą uchwałą dotyczącą miejskich mieszkań. Dlaczego? Bo Krajewski wniósł o przydział mieszkania większego niż obecnie zajmuje. Niby to prawda, tylko, że wspomniana uchwała w punkcie 7 rozdziału drugiego mówi wyraźnie, że „w przypadkach szczególnych, uzasadnionych ważnymi względami społecznymi prezydent może, po otrzymaniu pozytywnej opinii Społecznej Komisji Mieszkaniowej  odstąpić od uregulowań zawartych w uchwale (…)”. A sytuacja Justyny Krajewskiej na pewno jest szczególna. A prezydent Przemyśla, Robert Choma nie jest tak kategoryczny, jak jego zastępca. – Chciałbym uczestniczyć w posiedzeniu komisji mieszkaniowej w tej sprawie – zadeklarował Choma. – Mam nadzieję, że uda nam się rozwiązać tę sytuację.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.