Ucierpią chore dzieci!

MIELEC. Rodzice uczniów Zespołu Szkół Specjalnych prosili o pomoc władze miasta.

Za około trzy tygodnie powinien zapaść ostateczny werdykt Rady Powiatu w sprawie likwidacji Zespołu Szkół Specjalnych im. Janusza Korczaka w Mielcu. Choć decyzja starostwa wydaje się być przesądzona i zamknięcie placówki pewnie stanie się faktem, to rodzice chorych dzieci nie poddają się. Jeden z nich i w ich imieniu – Mariusz Ryniewicz na środowej sesji (23 bm.) prosił o interwencję samorząd miasta. Na próżno.

Wstępna decyzja o likwidacji szkoły zapadła na ostatniej sesji powiatowej, po długiej i emocjonującej debacie m.in. z udziałem rodziców i nauczycieli. Przeciwko zagłosowało tylko 7 radnych PiS. Promyk nadziei rodzicom dzieci dał Henryk Niedbała (PO), szef rady, który obiecał, że przed podjęciem ostatecznej decyzji radni dokładnie zapoznają się z tematem.

Choć zarząd powiatu i większość radnych wydają się być zdeterminowani, aby szkołę wchłonął (zmodernizowany za 8 mln) zł Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy na os. Smoczka. – Dzięki temu nastąpi poprawa jakości kształcenia dzieci z dysfunkcjami i poszerzenie oferty edukacyjnej w zakresie kształcenia specjalnego – czytamy w komunikacie starostwa, które zapewnia również, że nikt z kadry nauczycielskiej ZSS nie straci pracy.

Rodzice: – Nie zgadzamy się na tę likwidację

Rodzice mają jednak swoje racje i mocno je bronią. – Nie zgadzamy się na likwidację placówki, która od prawie 50 lat z sukcesami funkcjonuje w centrum Mielca, ma doskonałą lokalizację. Jej atutem jest bliskość instytucji, sklepów, innych placówek oświatowych czy dworca autobusowego – wylicza Mariusz Ryniewicz, przewodniczący Rady Rodziców ZSS. -To dla nas ważne, bo możemy szybko i bez problemów dotrzeć do naszych dzieci.

- W kameralnej placówce uczniowie czują się bezpiecznie i komfortowo. To szkoła z tradycjami, która dysponuje bogatym, specjalistycznym wyposażeniem i profesjonalną kadrą pedagogiczną z oddaniem pracującą z naszymi dziećmi. Uczniowie ZSS pochodzą z różnych środowisk. Liczną grupę stanowią uczniowie z terenu miasta. Dla nich zmiana środowiska, w którym mieszkają i funkcjonują od lat będzie szczególnie trudna – dodaje rodzic.

Prezydent umywa ręce: – To sprawa powiatu

Jako, że Ryniewicz jest radnym, o pomoc zwrócił się do koleżanek i kolegów z samorządu Mielca. poparł go klub PiS, który nawet przygotował projekt stanowiska rady w tej sprawie. Władze miasta były jednak innego zdania. – To nie leży w naszej kompetencji. Organem prowadzącym jest starostwo – umywał ręce prezydent Janusz Chodorowski.

Wtórował mu Jan Myśliwiec, szef Rady Miasta. – Jeżeli mamy poważnie zająć się tym tematem, to powinien on być poprzedzony dyskusją na komisji oświatowej. Chodzi o to, żeby nie podejmować pochopnych decyzji – tłumaczył. – Decyzja o likwidacji ZSS ma zapaść na najbliższej sesji powiatu. Nie możemy więc czekać, bo inaczej będzie za późno – alarmował Ryniewicz. Jednak, stosunkiem głosów 9 za 11 przeciw, radni odrzucili jego wniosek.

Komentarz:

Jacek Kopacz, szef klubu radnych miejskich PiS:

– Decyzja Rady Powiatu o zamiarze likwidacji Zespołu Szkół Specjalnych – placówki z tak bogatą tradycją, spełniającej wysokie standardy edukacyjne została podjęta zbyt pochopnie. Ograniczy to dostępność do usług oświatowych wielu niepełnosprawnym obywatelom naszego miasta.

Paweł Galek

do “Ucierpią chore dzieci!”

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.