Ucinają piersi kobietom, które nie mają raka?

Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Mammografia ratuje życie kobiet, ale… na każdą uratowaną pacjentkę z nowotworem piersi przypadają trzy, które były niepotrzebnie poddawane operacjom.

Takie szokujące wyniki podali naukowcy, którzy w swojej analizie uwzględnili 11 badań jakie w ostatnich 20 latach prowadzono w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Kanadzie i USA, i które miały wyjaśnić do jakiego stopnia regularne poddawanie się przesiewowym badaniom mammograficznym może chronić przed rakiem piersi. Czy mammografia więc ratuje życie kobiet?

- Mammografia potrafi wykryć raka piersi w tak zwanej fazie przedinwazyjnej, tzn. gdy jeszcze nie widać masy guzka – na zdjęciu widzimy wówczas ognisko podejrzanych mikrozwapnień. Dzięki temu coraz częściej kobiety zachowują pierś, bo stosujemy operacje oszczędzające, usuwamy tylko guz – mówi Jerzy Mazurek, radiolog specjalista chorób piersi z NZOZ Maz-Med. w Rzeszowie. – Oczywiste jest więc, że mammografia ratuje życie kobiet. Co roku na Podkarpaciu wykrywamy kilkaset zachorowań na raka piersi (w 2010 roku 682 przypadki, a podczas badań przesiewowych 158), potwierdzonych przez biopsję, czyli pobranie wycinka do badań histopatologicznych, z których większość udaje się wyleczyć.

Naukowcy przyznają jednak, że mammografia w znacznym stopniu przyczyniała się do wzrostu skuteczności leczenia. O ile w 1971 r. pięcioletnie przeżycia uzyskiwano u ok. 40 proc. kobiet, to w 2007 r. już u ponad 70 proc. Wyliczono też, że kobiety uczestniczące w badaniach przesiewowych są o 20 proc. mniej zagrożone zgonem z powodu raka piersi. I dowodzą, że każdy guz po roku, pięciu lub dziesięciu latach może się zezłośliwić.

Komentarz
Jerzy Mazurek, radiolog specjalista chorób piersi z NZOZ Maz-Med. w Rzeszowie
Profilaktyka jest właśnie po to by usunąć to co potencjalnie może się zezłośliwić, podczas kolonoskopii usuwane są np. polipy, stanowiące potencjalne zagrożenie za kilka lub kilkanaście lat. Oczywiście, że usuwamy też guzy piersi in situ, bo wykrywa się coraz mniejsze guzy będące w stanach przedinwazyjnych. Ale im mniejszy guz tym skuteczniejsze leczenie. Jedno jest pewne, nowotwory piersi wykrywamy u coraz młodszych kobiet, nawet dwudziestokilkuletnich. Ze smutkiem muszę powiedzieć, że nie ma już kobiet za młodych na raka. Dyskusje naukowców są zaś całkowicie teoretyczne.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.