Uczczą ofiary kolbuszowskiego holokaustu?

- W jaki sposób uhonorujemy te prawie półtora tysiąca osób, które kiedyś mieszkało w naszym mieście? – pytał kolbuszowskich radnych Paweł Michno. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Żydzi byli częścią naszego miasta, czy tego chcemy, czy nie. Uczcijmy ich pamięć – apelował do kolbuszowskich radnych Paweł Michno

Za niespełna miesiąc mija 70 rocznica od likwidacji getta kolbuszowskiego. – W jaki sposób uhonorujemy te prawie półtora tysiąca osób, które tu kiedyś mieszkało? – pytał kolbuszowskich radnych Paweł Michno. – Oni byli częścią naszej społeczności, czy tego chcemy, czy nie, w pewnym momencie stanowili nawet 63 proc. populacji naszego miasta – wyjaśniał radny Michno. Jak na razie jego apel pozostaje bez odzewu.

Pierwsi Żydzi nad Nilem osiedlili się w XVII w. Wiek później stanowili już połowę mieszkańców Kolbuszowej. Obrazuje to m.in. obecny herb miasta: krzyż, gwiazda Dawida oraz splecione w uścisku dłonie. – Sądzę, że wielu kolbuszowian jest dumnych z tego herbu – mówi Andrzej Jagodziński, prezes Regionalnego Towarzystwa Kultury im. J. M. Goslara w Kolbuszowej. Przez jego symbolikę oddajemy hołd społeczności, której już z nami nie ma.

- Tutaj naprawdę Polacy i Żydzi żyli  obok siebie w pełnej zgodzie i zrozumieniu – dodaje Jagodziński. – Przed wojną burmistrzem Kolbuszowej był katolik, a wiceburmistrzem Żyd. Taka była tradycja. Obie społeczności wspólnie działały również w mieście. Krótko mówiąc, ludzie, mimo odrębności kulturowej, mieszkali obok siebie i jakoś się dogadywali.

Wszystko skończyło się 9 września 1939 r., kiedy Niemcy wkroczyli do Kolbuszowej.  Okupanci najpierw poniżali Żydów, potem zmuszali ich do pracy niewolniczej, a w 1941 r. zamknęli w getcie. 25 czerwca 1942 r. wszyscy kolbuszowianie wyznania mojżeszowego zostali przeniesieni do Rzeszowa, a potem deportowani do obozu zagłady w Bełżcu.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.