Ujawnili jej zarobki, a potem zwolnili ją z pracy!

Nie od dziś nauczyciele tłumnie “odwiedzają” raniżowskich radnych. Fot. Autor

RANIŻÓW. Rozgoryczona nauczycielka oskarża raniżowskich radnych.

- Po śmierci męża miałam na utrzymaniu dwoje dzieci, a wyście podnieśli rękę na moją pracę! Czy nie znaliście mojej sytuacji osobistej? Przecież dobrze wiedzieliście, że minęło pół roku, odkąd pochowałam małżonka. Jeśli porywacie się na taki gest, to czym wy się kierujecie? Moją osobą chcecie uzdrowić oświatę? – pytała radnych pani Helena, nauczycielka matematyki, którą zwolniono z pracy w Szkole Podstawowej w Mazurach.

Podobnie jak wielu innych pedagogów z terenu gminy, pani Helena wzięła udział w ostatniej sesji Rady Gminy Raniżów, na której dyskutowano kwestie oświatowe.

– Przepracowałam w tej gminie 31 lat i od dawna obserwuję przepychanki wokół oświaty – oświadczyła pani Helena. – Proszę nam nie wmawiać, że nie mieliście wpływu na działania gminy w przeszłości, bo przecież byliście radnymi. Nie wiem, pewnie żeście się zasiedzieli na tych wygodnych krzesełkach. A może powinniście wrócić do pracy w swoich wyuczonych zawodach i stanąć po tej drugiej stronie lustra – proponowała radnym.

Ujawniliście moje płace, nie mam teraz spokoju
Pani Helena znalazła się na ujawnionej wiosną ub. r. liście płac nauczycieli Szkoły Podstawowej w Mazurach. O wyciek danych kobieta podejrzewa radnych i wójta. – Ta lista “wypłynęła” z Urzędu Gminy – precyzowała. – Rozdaliście jej kopie wśród członków Rady Sołeckiej w Mazurach. Było to dla mnie szczególnie krzywdzące, bo pracowałam w dwóch szkołach, a do tego kwoty były podane brutto. Teraz nie mogę zakupów w sklepie zrobić.

Kobieta jest przekonana, że protestując przeciwko ujawnieniu nauczycielskich płac, naraziła się władzy. – Mam podejrzenia, a nawet pewność, że za to poniosłam konsekwencje i w pierwszej kolejności zostałam zwolniona z pracy, choć nie miałam wieku emerytalnego – mówiła. – Potem dostałam list od moich uczniów w szkole Zielonce, że bardzo tęsknią i że mnie kochają taką szczerą, dziecięcą miłością. Ale to wy radni zgotowaliście im taki los.

Sama wychowuję dzieci, a wy zwolniliście mnie z pracy
- W każdej cywilizowanej gminie, jeśli pracownik odchodzi na emeryturę, to się go o tym informuje, prosi się, rozmawia. A w mojej sprawie utajniliście to w kuluarach, nie wiem z kim… Jestem naprawdę wdzięczna za współczucie, za okazane serce po śmierci mojego męża. Ale miałam na utrzymaniu dwoje dzieci i wyście podnieśli rękę na moją pracę. Jeśli porywacie się na taki gest, to czym wy się kierujecie? – denerwowała się nauczycielka.

- Na szczęście miałam tyle determinacji, że udałam się do sądu. Po pierwszej rozprawie dostałam od was jeszcze dwa lata pracy w ramach “łaski”. Ale żeby mi się nie opłaciło pracować w Mazurach, maksymalnie “ścisnęliście” lekcje matematyki – dodała.

***
Nie wiem, jak dla Państwa, ale dla mnie ta cała sytuacja jest skandaliczna. Pani Helena, nie dość że znalazła się wśród nauczycieli, których płace zostały upublicznione, co notabene było ewidentnym złamaniem ustawy o danych osobowych, to jeszcze straciła pracę w szkole, będąc wdową i mając na utrzymaniu dwoje dzieci. Strach się bać…

Paweł Galek

do “Ujawnili jej zarobki, a potem zwolnili ją z pracy!”

  1. edek

    a co o tym wszystkim myśli Pan Karol Ozga? On na pewno coś poradzi.

  2. ALEKS

    tia, ten raniżowski wójt znowu dał pokaz swoich możliwości. wypuścił do mieszkańców listy płac nauczycieli żeby ich poróżnić w oczach mieszkańców. czemu dalej milczy związek nauczycielstwa polskiego, w końcu powinien coś zrobić. Pozdrowienia dla mamusi ;-)

    • anonim

      Pani ze związku też osiągnęła wiek emerytarny ale żeby nie zwolnić miejsca pracy dla młodszych przyniosła zaświadczenie ze związków że musi miec pełny etat i nie mozna jej zwolnić i dalej pracuje .Są rowni i równiejsi.

  3. ja

    Tak wójtom przewraca sie w głowach. Jacy menagerowie? Co mają kontrakty menagerskie czy umowę o pracę, jak zwykły człowiek:) Kiedy nie ma menagera w pracy nic się nie dzieje, jak brakuje pracownika to od razu hallo.

  4. normalny

    w prywatnej firmie może zarabiać i 100tys bo sam sobie wypracowuje zyski produkcją. A co produkują gminni urzędnicy oprócz ton makulatury? życie na koszt podatnika to pasożytnictwo. czyjeś pieniądze najłatwiej się wydaje na podwyżki..

  5. normalny

    wójt trzebowniska 10.700, sekretarz 8tys. pytam sie za co? może panowie również się zwolnią?

    • Jeremy

      Również uważam iż pensje wójtów są skandaliczne. Wójtowie średnich i dużych gmin zarządzają sporym majątkiem a mają pod sobą co najmniej kilkaset osób. W prywatnej firmie taka odpowiedzialność jest zdecydowanie wyżej ceniona i nikt za takie grosze nie podjąłby się takiego zadania. Dobrych menadżerów dobrze się wynagradza…
      Z drugiej strony uważam iż mamy przerost biurokracji, prawa, a co za tym idzie administracji. Powinniśmy ściąć liczbę etatów o 4/5, ale pozostającym na stanowiskach znacznie więcej płacić.
      Pozdrawiam

      • emeryt

        O czym ty pleciesz ? Jakich kilkaset osob i spory majatek ? Od kiedy w gminie przcuje kilkaset osob ? Od kiedy budynek gminy i ten samochod gminny jest sporym majatkiem ? Czym rzadzi taki wojt ? Tymi papierami co ma na biurku i segregatorach ?

        • Jeremy

          @emeryt
          Wartość gminy: szkoły, budynki użyteczności publicznej, sieć kanalizacyjna, drogi, itp. to co najmniej kilkaset milionów złotych, a całym tym majątkiem bezpośrednio, lub pośrednio zarządza wójt, burmistrz, prezydent. Liczba pracowników: w urzędzie około kilkudziesięciu, w jednostkach kultury kilkunastu – kiludziesięciu(?), w szkołach (różnie ale raczej powyżej 100), i jeszcze wiele innych osób, których na pierwszy rzut oka nie widać a podlegają pośrednio, lub bezpośrednio wójtowi.
          @normalny
          1. Z tym że w firmach prywatnych płacą znacznie więcej myślę że się zgadzamy.
          2. Urzędnicy i wójt nic nie produkują, a jedynie zarządzają sprawami (powiedzmy) publicznymi, edukacją, służbą zdrowia, itp.
          I w tym właśnie problem, dlatego uważam że w Polsce wystarczyło by około 100 tys. urzędników zamiast 500 tys., z tym że powinni być oni wynagradzani zgodnie ze standardami panującymi w biznesie.
          Pozdrawiam

      • anonim

        Za takie pieniadze jak biorą wójtowie to powinni ponosic odpowiedzialność karną za wszystkie przekrety i wyłudzanie majątku gminnego ,pracownicy gminy iradni też. Jak nie umieją rządzić to niech się do żłobu nie pchają. Tylko wiedzą jak pieniądze wydawać ale skąd brać to już nie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.