Ukradli rowery, bo nie mieli czym wrócić do domu

Fot. Archiwum

TARNOBRZEG. Ponad 3 promile alkoholu miał mężczyzna, który ze swoim wspólnikiem ukradł trzy rowery.

Właściciel pozostawił jednoślady na klatce schodowej bloku przy ul. Skalana Góra w czwartek wieczorem. Gdy rano wyszedł z mieszkania po rowerach nie było już śladu.

Poszukiwania złodziei nie trwały długo. Jeszcze tego samego dnia jeden ze złodziei sam postanowił powiadomić Policję. Nie przyznał się jednak do przestępczego procederu, lecz wcielił się w rolę wzorowego obywatela.

Na ulicy Mickiewicza zatrzymał patrol Policji, przekazując policjantom informację o tym, że był świadkiem nocnej kradzieży rowerów. W szczegółach opowiadał o tym  zdarzeniu, znał również miejsce ukrycia łupów. To wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Mężczyzna został zatrzymany. Okazał się nim 32-letni mieszkaniec gminy Nowa Dęba. Policjanci zbadali stan jego trzeźwości. Badanie wykazało u niego 3,21 promila alkoholu w organizmie. Podejrzany mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań. Kilka godzin później do 32-latka dołączył jego wspólnik, 20-letni mieszkaniec Jadachów.

Podejrzani mężczyźni przyznali się do kradzieży jednośladów. Podczas przesłuchania sprawcy wyjaśnili, że ukradli rowery bo nie mieli czym dojechać do domu. Kilka godzin wcześniej pili alkohol w Tarnobrzegu.

Policjanci przedstawili mężczyznom zarzuty. Za popełnione przestępstwo staną przed sądem. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5.

pad/KMP

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.