Ulga na dzieci to lipa!

Rodzina z trójką dzieci będzie mogła odliczyć od podatku 3892,20 zł, pod warunkiem, że będzie miała z czego. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Hipokryzja rządu – rodzina z czwórką dzieci może odliczyć od podatku ponad 6 tys. złotych, tylko, że większość rodzin wielodzietnych płaci podatek w granicach 2 – 3 tys. zł

Ministerstwo Finansów chce, by preferencja na czwartą pociechę wyniosła 2224,08 zł. Na czwórkę dzieci ulga sięgałaby więc 6116,28 zł. To pozorowana ulga prorodzinna, bo mało rodzin ma tak wysokie dochody by mogły z tego skorzystać.

- Mam czwórkę dzieci i taka ulga byłaby super gdybym mogła dostać taki zwrot podatku. Żeby z tego skorzystać musiałabym jednak zarabiać więcej (nie mam nic przeciwko temu!). Niestety moje roczne dochody oscylują w granicach 35 tys. zł rocznie, z czego podatek wychodzi w granicach 2,5 tys. zł, tyle też mogę odliczyć jako ulgę na dzieci. – mówi Marzena Nowicka z Rzeszowa. – Mąż prowadzi jednoosobową działalność, więc też nie ma odliczeń. Dla kogo więc tworzone są te niby ulgi? Na pewno nie dla takich przeciętych rodzin jak moja.

Prorodzinne(?) zmiany w PIT
Zmiany, które rząd chce wprowadzić w projekcie nowelizacji ustawy o PIT, mają iść w dwóch kierunkach. – Proponujemy podniesienie limitu dochodów dla rodzin wychowujących jedno dziecko z 85, 528 tys. zł do 112 tys. zł rocznie – mówi Małgorzata Brzoza, rzecznik Ministerstwa Finansów.

Limit 112 tys. zł będzie dotyczył łącznie małżonków pozostających przez cały rok w związku małżeńskim oraz rodziców samotnie wychowujących dziecko. Jeżeli rodzice nie pozostają w związku małżeńskim, to każdemu z nich będzie przysługiwał odrębny limit wynoszący 56 tys. zł (ma to zapewnić równe traktowanie małżeństw i rodziców żyjących w konkubinacie). Zgodnie z projektem limit nie będzie miał znaczenia dla podatników wychowujących dwoje i więcej pociech.

Ministerstwo chce też zróżnicować wysokość ulgi w zależności od liczby dzieci w rodzinie w ten sposób, by promować wielodzietność. Zgodnie z najnowszą propozycją ulga na trzecie dziecko wzrośnie o 50 proc. i będzie wynosić 1668,12 zł, a na czwarte i każde kolejne – o 100 proc., a więc 2224,08 zł. Kwota odliczenia na pierwsze i drugie dziecko będzie wynosić nadal 1112,04 zł.

***
Działania rządu, to “robota pod publiczkę”, zupełnie pozorowane, z którego skorzysta niewiele rodzin.

Anna Moraniec

do “Ulga na dzieci to lipa!”

  1. Piotr

    Trzeba zabić Donalda Tuska razem z Rostowskim. Nie widzę innego wyjścia. Tych dwóch debili chce zniszczyć kraj. Kradną kupę kasy, jak się nachapią to uciekną stąd zostawiając totalny burdel.

  2. r

    jak można dostać zwrot w wysokości większej niż się wpłaciło ?
    i jeszcze mieć pretensje ?. Pomoc dla rodzin wielodzietnych jest też w zasiłkach rodzinnych i wielu innych działaniach. Pewnie że to mało . Ale te teksy o przeciętnej 6-os rodzinie to już przegięcie.
    Znam wielu przedsiębiorców świetnie żyjących a wykazujących minimalne dochody.

  3. K. Bimbała

    Cały obecny rząd , to wielka lipa i pozory działania?. Ja osobiście też wokół siebie nie widzę żadnej rodziny z czwórką dzieci i dochodach nawet zbliżonych do skorzystania z tak sformułowanej ulgi. Co dziwniejsze posłowie podnosząc o 1.07 . o 500zł kolejny raz ulgę na swoje biura poselskie nie ograniczają tej ulgi ilością obsłużonych petentów , czy liczba otwartych dla gości godz. urzędowania?. Ilość umów tzw. śmieciowych szczególnie dla ludzi młodych absolutnie nie obliguje rządu dla tak perfidnej konstrukcji Ustawy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.