Umorzono postępowanie w sprawie fałszywych podpisów

Prezydent Rzeszowa nadal walczy o włączenie sołectw gminy Krasne w granice Rzeszowa. Fot. Wit Hadło

KRASNE. Wójt miał wątpliwości, czy wszystkie podpisy pod wnioskiem w sprawie poszerzenia Rzeszowa były autentyczne.

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie umorzyła postępowanie w sprawie fałszowania podpisów referendalnych dotyczących włączenia gminy Krasne w granice Rzeszowa. Wójt Wilhelm Woźniak twierdził, że blisko 400 na 1135 podpisów mogło być sfałszowanych i dlatego nie powinno być głosowania mieszkańców. Okazało się, że prokuratura nie wykazała takich nieprawidłowości, a samo referendum odbyło się 10 grudnia ub. roku.

Stowarzyszenie „Mówimy „Tak” Gmina Krasne do Rzeszowa” w lecie ub. roku wystąpiło do gminy o przeprowadzenie referendum w sprawie włączenia gminy Krasne. Warunkiem było m.in. zebranie odpowiedniej liczby podpisów – 10 procent mieszkańców gminy, czyli 870 osób. Podpisało się jednak więcej osób, bo 1135. Zdaniem pracowników Urzędu Gminy blisko 400 podpisów zostało sfałszowanych, bo w rzeczywistości były to nieczytelne parafki.

– Wójt nie potrafił określić, czy też wskazać, które podpisy mogły być podrobione – mówi prokurator Piotr Pawlik, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. – Twierdził, że jemu się tak wydaje, ale dowodów nie podawał. Dlatego postępowanie zostało umorzone.

Wilhelm Woźniak złożył zawiadomienie do prokuratury w lipcu ub. roku. Oskarżył mieszkańców o podrobienie podpisów pod wnioskiem referendum o poszerzeniu Rzeszowa. Skoro Prokuratura Rejonowa nie znalazła dowodów na tezę włodarza gminy, to sprawa została definitywnie zamknięta.

– Wyglądało, że te podpisy były wykonane jedną ręką i nie były autentyczne – skomentował wyjaśnienia prokuratury Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne. – Jednak nie do mnie należy ocenianie, czy tak rzeczywiście było.

To jednak nie koniec sprawy ewentualnego przyłączenia gminy do Rzeszowa. Wprawdzie w referendum 10 grudnia ub. roku większość mieszkańców gminy Krasne opowiedziała się przeciwko włączeniu swoich terenów w granice stolicy Podkarpacia, ale prezydent Tadeusz Ferenc nadal walczy o przyłączenie sołectw. „Za” była tylko jedna miejscowość – Malawa. Dokumenty w tej sprawie trafiły już do wojewody i opinia w tej sprawie ma być wydana do końca marca. Jednak ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów.

and

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
prawnikobserwatorBrzeszczotMieszkaniec gminy Krasne Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
prawnik
Gość
prawnik

Wójt i reszta w gminie to jedno wielkie kolesiostwo, rozrost zatrudnienia w gminie za zasługi dla wójta i kadzenia mu na każdym kroku będziemy o tym głośno mówić i pisać nikt nam w tym nie przeszkodzi. Jakimś dziwnym trafem żadna gazeta nic nie pisze o uziemieniu nowych autobusów zakupionych dla gmin. Przecież nie jeżdżą od dwóch tygodni a ponoć zostały uziemione na najbliższe 4 miesiące to jest naprawdę afera, wydane społeczne pieniądze są zamrożone.

Brzeszczot
Gość
Brzeszczot

A kiedy prokuratura postawi zarzuty wójtowi za fałszywe oskarżenie mieszkańców o podpisy bo parafka to jest też podpis taki wyrok wydał sąd najwyższy.
Ile mieszkańców przeżyło stres chodząc na przesłuchania a wójt ma być bezkarny powinni ko pozwać o odszkodowanie za stracony czas i stres jaki przeżyli.
Pytanie pozostaje tylko jedno czy taki wójt który donosi na swoich mieszkańców powinien być wójtem.

Mieszkaniec gminy Krasne
Gość
Mieszkaniec gminy Krasne

jeśli chodzi o fałszowanie podpisów do Wójt Wożniak powinien siedzieć bardzo cicho ponieważ sam mam wiele na sumieniu. Kupowanie głosów w drugiej turze wyborów to też chyba nie jest zgodne z prawem. Fakt jest pewny butelka wódki i paczka papierosów dla osób które często mnożna spotkać pod Delikatesami Centrum w Krasnym za oddany głos na obecnego wójta.

obserwator
Gość
obserwator

Zapomniałeś dodać kto to w większości rozdawał najwięcej w okolicy cmentarza w Krasnem a był to syn naszego przedstawiciela w radzie sołeckiej. Każdy z nich współpracuje z wójtem i każdy ma tam swój interes a syn kupił od gminy po cichu pole z którego to wynikła niezła chryja, dlatego część ujrzała światło dzienne tak działa gmina z swoim naczelnikiem. Następna szczekaczka kiedyś sołtyska też mają wspólne interesy zakup od gminy pola w Palikówce i pytam czy to prawda? Następna osoba z Malawy niejaki Lisek tak staje w obronie wójta że aż mu zatrudnił w gminie dwie wnuczki czy to prawda?.… Czytaj więcej »