Unia zakaże chodzenia w szpilkach w pracy

- - Zwykle chodzę w butach na płaskiej podeszwie, ale wysokie obcasy zupełnie mi nie przeszkadzają - mówi Agnieszka Pałac, fryzjerka z 15-letnim stażem z jednego z rzeszowskich salonów fryzjerskich. Fot. Autor

RZESZÓW. Kolejny absurdalny pomysł Unii Europejskiej.

“Pomysłowość” urzędników Unii Europejskiej zdaje się nie mieć granic. Tym razem nowa dyrektywa będzie mogła dotknąć jedną grupę zawodową – fryzjerów. A dokładniej rzecz ujmując – fryzjerki. Zostanie bowiem nałożony na nie zakaz noszenia w pracy… wysokich obcasów i biżuterii.

Szpilki powinny zostać zastąpione “cichobiegami”, ponieważ według pomysłodawców są one wygodniejsze i bezpieczniejsze. Biżuteria z kolei, ich zdaniem, jest niehigieniczna.

Zapytaliśmy kilka fryzjerek, co myślą o takich zakazach. Wszystkie zgodnie mówiły, ze pomysł jest śmieszny i zupełnie niepotrzebny. – Uważam, że to kwestia przyzwyczajenia. Jeśli, ktoś dobrze czuje się w butach na wysokim obcasie, to niech w takich chodzi. Mnie to zupełnie nie przeszkadza. Jeśli chodzi o biżuterię, to z pewnością nie powinna być zbyt duża, żeby nie zahaczać o włosy klientki, ale poza tym nie widzę przeciwwskazań – mówi Agnieszka Pałac, fryzjerka z 15-letnim stażem z jednego z rzeszowskich salonów fryzjerskich.

Plotkowanie jest potrzebne

Na tym jednak nie koniec. Dyrektywa będzie nakazywała pracownikom… plotkowanie. Wszystko po to, aby poprawić ich samopoczucie w pracy. Ponadto, fryzjerzy będą mieli ograniczoną liczbę fryzur do ułożenia lub ścięcia, żeby się zbytnio nie zmęczyli.

Wprowadzenia dyrektywy chcą dwie grupy lobbystów reprezentujących właścicieli europejskich salonów  i fryzjerów. Gazeta “The Daily Mail” podaje, że organizacje są partnerami społecznymi Komisji Europejskiej. W tym miesiącu mają podpisać umowę między sobą i przedstawić ją w Brukseli. Jeśli Komisja ją zatwierdzi, to zostanie przedłożone do akceptacji Radzie Europejskiej. Potem jest tylko kwestią czasu, aby dyrektywa zaczęła obowiązywać we wszystkich krajach członkowskich.

***

Wkrótce może się okazać, że Unia będzie chciała przejąć nad nami kontrolę absolutną. Może niedługo zakaże nam nawet oddychać, tłumacząc to ochrona środowiska…?

Ewelina Nawrot

 

do “Unia zakaże chodzenia w szpilkach w pracy”

  1. Vivienne

    Z chęcią zobaczyłabym dyrektywę zakazującą pracodawcom zmuszania pracowników do świadczenia pracy w trybie 8-godzinnym. 6 h pracy powinno być max., ani godziny dłużej. Człowiek przecież ma swoje życie i nie chce zmarnować go na fanaberie szefostwa.

  2. adam

    nie wszystkie kraje nalezace do UE przyjmuja ich bzdurne dyrektywy np. Szwecja ale Polska przyjmie bo po to sa na cieplych posadkach nasi eurodeputowani i biora pieniadze zeby glosowac zgodnie z nakazem

  3. Rzeszowianka

    o666o, no i? jeśli ktoś chce chodzić w butach na wysokim obcasie, to niech chodzi, a zapewne zdaje sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji. Jak można komuś narzucać, co ma ubierać.

  4. Józef

    a co będzie jeśli sklepy wielkopowierzchniowe będą miały zakaz zatrudnienia kasjerek bez pampersów???

  5. o666o

    tia a czy pani redkator wie jak zle na kregoslup dzialaja szpilki, prosze sie zapytac ktoregokolwiek rehabilitanta czy fizjoterapeuty!!

  6. ROMAN

    czekam kiedy będzie dyrektywa odnoś nie 1/ długości papieru toaletowego na jedno posiedzenie. 2/ długości czasu spania na lewym czy prawym boku i na plecach 3/ ilości ziewania w ciągu dnia 4/ ilości kichania za jednym razem 5/ czasu wiązania obuwia 6/ chodzenia przez przejścia dla pieszych np. do tyłu – co ? 7/ a kiedy ci co mają przestrzegać te dyrektywy – wprowadzą swoją – badanie pojemności mózgu tych wszystkich urzędników ?

  7. sa

    z zakazem oddychania przez pracownika to przecież logiczne, wypuszcza się do atmosfery niekontrolowane ilości dwutlenku węgla.

  8. Jan

    Wg mnie taka dyrektywa powinna być zaskarżona – to jest ograniczenie praw obywatelskich. Ludzie UE powinna być rozz…….na. Szkoda na nich pieniędzy na takich darmozjadów

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.